Niby nic wielkiego, ale bez niego trudno się obejść. Zwłaszcza w Wielkanoc, święto jajeczno-przystawkowe. Można, oczywiście, iść do sklepu i wybrać gotowy, ale ... najprawdopodobniej będzie on się składał z jakiegoś oleju, skażonego suszu jajecznego i różnych E, od których cierpnie mi skóra. Na codzień, od biedy, jeśli ktoś zarobiony jest po uszy, to niech sięga po gotowe majonezy. Ale w święta - po prostu nie uchodzi. Zwłaszcza, że robota jest prosta, choć nieco potrwać musi. Ale jaki efekt, gdy wyjątkowo drogie jajka podamy z niedrogim, ale za to smacznym i zdrowym majonezem!
Potrzebujemy:
Składniki:
2 żółtka (jajka wcześniej myjemy i parzymy wrzątkiem)
pół litra oleju słonecznikowego (ostatecznie może być oliwa, ale majonez może mieć zbyt agresywny smak i zapach)
duża łyżka dobrej musztardy (najlepsza jest oczywiście Dijon, ale sprawdzi się każda klasyczna, bez zbytnich udziewnień)
sól, cukier do smaku,
sok z cytryny, ewentualnie śmietana lub letnia przegotowana woda
Wykonanie:
Dość wysokie naczynie stawiamy na lekko wilgotnej ściereczne (nie będzie się ślizgać), wkładamy do niego żółtka, musztardę, sól i curkier. Wszystko dokładnie misujemy na emulsję. I teraz kluczowa sprawa: dodajemy do emulsji kilka kropel oleju, miksujemy. Dodajemy następne, i znów miksujemy. Następną porcję oleju dodajemy dopiero, gdy poprzednia masa jest jednolita. Postępujemy tak mniej więcej do utarcia około 1/4 oleju. Gdy zobaczymy, że masa wyraźnie się powiększyła i zbielała, moża zacząć dodawać odrobinę więcej oleju - ale na początek naprawdę niewiele więcej. Stopniowo można zwiększać ilość oleju, aż do momentu, gdy będziemy mogli dodawać olej cienką strużką, ale ciągle.
Gotowy majonez będzie bardzo jasny i bardzo sztywny. Należy go spróbować - pewnie będzie dość mdły. Trzeba wybrać, czy dodać soli, cukru, soku z cytryny? Może dobrego octu winnego? Jescze trochę musztardy? Może trzeba będzie go rozrzedzić odrobiną wody lub śmietany?
Uwagi: Majonez równie dobrze można wykonać w robocie kuchennym. Wszystkie składniki powinny mieć jednakową temperaturę, więc dobrze jest wyjąć jajka i olej z lodówki kilka godzin przed przystąpieniem do pracy.
Jeśli majonez się zwarzy (czyli rozwarstwi się - dzieje się tak, gdy zbyt szybko dodajemy olej), nie należy wyrzucać masy, tylko:
w innym naczyniu umieścić jedno żółtko, łyżkę musztardy i szczyptę soli, i po malutkiej łyżeczce dodawać zwarzoną masę. Następną łyżeczkę dodajemy naturalnie dopiero wtedy, gdy poprzednie składni doskonale się połączyły.
Wszystkim, którym kiedykolwiek w życiu zdarzyło się zawitać na ten blog - wszystko jedno, czy intencjonalnie, czy przypadkiem - życzę zdrowych, pogodnych,smacznych wesołych i (mam nadzieję) rodzinnych świąt Wielkiej Nocy!





Komentarze
Pokaż komentarze (9)