Pierś kurczaka nie jest moim ulubionym mięsem - zbyt sucha, bezbarwna, pozbawiona charaktery. W pewnych potrawach jednak sprawdza się wyśmienicie. Jedną z nich są szaszłyki, ale wcześniej odpowiednio zamarynowane.
Składnikii (na trzy osoby):
pierś z kurczaka (albo dwie połówki), pół szklanki oleju o neutralnym smaku (np. "Kujawski"), kilka ząbków czosnku poktojonego w cienkie plasterski lub startego na tarce, posiekana natka kolendry (pęczek), 1 ostra paprycznka (może być suszona), łyżka sosu worcestershire, sól, pieprz, 1 łyżka brązowego cukru lub miodu, łyżka soku z cytryny
Wykonanie:
Pierś kurczaka umyć, ususzyć i pokroić w zgrabną kostkę - np. 4 na 5 cm. Pozostałe składniki wymiaszać w misce, dodać pokrojone mięso, wszystko dokładnie wymieszać i odstawić co najmniej na dwie godziny, a można i na jedną-dwie doby (wtedy do lodówki). Przykryć; od czasu do czasu mieszać.
Na rozgrzany grill (lub grill elektryczny lub patelnię grillową) układać patyczki z nadzianym, osąszonym z marynaty mięsem. Jeśli ktoś lubi, kostki mięsa można przetykać małymi pieczarkami, szalotkami, dużymi ząbkami czosnku, plastrami słoniny, kawałkami bakłażana itp. (warzywa dobrze jest na chwilę zanurzyć w marynacie).
Drewniane patyczki dobrze jest na pół godziny przed użyciem namoczyć w wodzie.
Marynata zainspirowana książką "W kuchni u Kręglickich", która jest książką absolutnie genialną. Trochę skład zmodyfikowała - nie dodaję tequili, za to sok z cytryny, nieco zmieniłam proporcje. Marynata jest tak skuteczna, że kawałki mięsa nie mogą być zbyt cienkie albo małe, bo mięso kruszeje w sposób wręcz magiczny i cienizna pospadałaby z patyczków.





Komentarze
Pokaż komentarze (7)