TeaDrinker TeaDrinker
772
BLOG

NIE WSTYDŹ SIĘ PLATFORMO!

TeaDrinker TeaDrinker Polityka Obserwuj notkę 8

 

Kampania już na półmetku, a PO dalej w górze sondażowych słupków. Ba! Platforma od 2007 roku jest w górze. Afera hazardowa, katastrofa smoleńska, posmoleńska, afera wałbrzyska, głupoty prezydenta, Niesiołowski, więcej Niesiołowskiego, a PO wciąż ma się dobrze. To świadczy albo o debilizmie społeczeństwa, albo o przekłamaniu sondaży.

Jak Platforma to robi? Tego nikt nie wie. Czy to zasługa snieżno białej, wręcz hajzerowej koszuli Tuska, czy jego znakomitej prezencji. Jednak Platformersi wiedzą na pewno, ze nie jest to zasługa Komorowskiego i Niesiołowskiego. Wiedzą też, ze oni mogą być powodem do zwrócenia uwagę na rząd i sama Platformę. Bo obecnie działa to tak, że wszyscy głosują na PO, ale nikt nie wie, że ona naprawdę istnieje, nikt o niej nie mówi, nikt nie interesuje się dokonaniami ich rządu, ani programem wyborczym. Wiadomo jedynie, ze jest najlepszą partią na świecie i wszyscy na nią głosują. Obecność w kampanii prezydenta Komorowskiego, mogłaby przypomnieć o „bulu” i „nadzieji”, o wielkich wodach, które mają to do siebie, ze potem spływają do morza, a tego śnieżno biała, hajzerowa jak premierowa koszula, Platforma, by nie chciała. Już w kwietniu Rzeczpospolita pisała o tym, że prezydent zostanie w defensywie podczas kampanii.* Teraz się to potwierdza, bo nagle zniknął. Nie ma go, bo przynosi Platformie wstyd i hańbę.

Schowano także Niesioła, który jak znany jest z mamrotanej paplaniny, w której powtarza wciąż jedno słowa, przykładowo – „skandal”, „prostactwo”, „głupota” etc. (zależy co się w słowniku trafiło), również był wstydliwą dolegliwością. Obrażał, stał się drugim Palikotem Platformy, był zwykłym bulterierem. To prawdopodobnie nie przynosiło profitów Platformie, a w wyborach nie przyniosłoby z pewnością. Dlatego postanowiono go ukryć, na tyle głęboko, że Monika Olejnik go nie zaprasza, że nie pojawia się w telewizji oparty o stół i śmiesznie kiwając się przy kolejnym „prostactwo!!!”.

W PiS gdzie, jest przecież Błaszczak i Macierewicz, którzy powszechnie uznawani są za wojaków, za ludzi jednego tematu, takiego schowania teoretycznie niewygodnych osób nie było. Są aktywni, nikt ich nie zagłusza, a jedyną zmianą jest większa merytoryka, która przedostaje się do mediów mainstreamowych. Kaczyński nie postanowił przypiąć kaganiec wartościowym, acz źle prezentowanym w mediach ludziom, a jedynie rozwinął wachlarz tematów, o których partia będzie mówić i sprowadził wiele znaczących osobistości. PiS nie wstydzi się członków i sprzymierzeńców o złym image’u.

Tymczasem Platforma nie pozwala swoim szczekaczom i prawdziwym analfabetom się pokazywać. To jakby matka chowała w domu dziecko ze względu na jego głupotę i brzydotę. W średniowieczu to było możliwe, ale nie obecnie. Czy Barcelona i jej szkółka La Masia wstydzi się swoich piłkarzy o krzywych nogach i kurzej ślepocie? Partia-matka wstydzi się natomiast swoich wychowanków. Chowa ich w zakamarkach koszar, by się nie pokazywali światu na oczy, bo nagle zwróci to uwagę na ich niekompetencje, wstydliwą przeszłość i daje możliwość na jej teraźniejsze budowanie. Tym samym Platforma daje jasny sygnał, że faktycznie prezydent jest wpadkogenny, a Niesiołowski ma czarne podniebienie.

Dlatego wzywam Cię, Platformo Obywatelska, nie idź tą drogą, nie wstydź się swoich wychowanków, pokaż Niesiołowskiego i daj mu mówić jego głosem, pokażcie Komorowskiego i pozwólcie mu przypomnieć o „bulu” i dajcie mu podumać oraz powiedzieć – „ Kiedy pytają mnie…”. Bo „kiedy pytają PiS” czy wstydzi się Macierewicza, oni odpowiadają nie, a Ty Platformo?

___________

*http://www.rp.pl/artykul/15,647731_Prezydent-wycofany-w-kampanii-.html

TeaDrinker
O mnie TeaDrinker

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka