19 obserwujących
171 notek
205k odsłon
  439   1

Jak żyć, gdy system się zapętlił? I słowo o tym, jak Hitler i Stalin nie byli sami.

AMD jest obecnie uważane za innowacyjne, ale… nawet twórca sukcesu Ryzena (podobno) uważa, że głupie było ubicie ich projektu, opartego na ARM. Niektórzy uważają Apple za innowacyjne. Faktycznie, pewne produkty są lepsze niż u konkurencji, ale… czy chodzi o innowacyjność, czy tylko o to, żeby nie płacić marży, jakie narzucał Intel? I nie płacić za serwis tych produktów?

Spójrzmy dalej. Przeczytałem o tym, że Googlowi zarzuca się finansowanie jednej z sekt. Firma staje się coraz bardziej kontrowersyjna, ale niezależnie od tego – czy ktoś naprawdę myśli, że np. po zdobyciu rynku przeglądarek, ma interes, żeby tego rynku mieć 200%? Przecież się nie da.

Główne produkty IT powstały w USA, i nie ma co z tym dyskutować. To budzi podziw, ale też przerażenie, gdy uświadomimy sobie, że różne utytułowane firmy nie są już w stanie wytworzyć nowej realnie dodanej wartości. I tak sobie produkują, produkty zalegają w magazynach, tam się starzeją, a my ich nie chcemy. To ogromne obciążenie dla środowiska, i nie mówię tylko o produkcji hardware, ale też o software (również chmurach, i usługach, które „muszą być”).

Teoretycznie model promowany obecnie (to znaczy nieskończona ilość iteracji, w których tworzy się nowe, lepsze produkty) jest idealny… ale w praktyce sprawdziłby się jedynie wtedy, gdyby co jakiś czas pojawia się dopracowana wersja. To zaś udaje się tylko nielicznym. Taki model wypromował Apple (np. z procesorami), natomiast ma z tym problem Microsoft, i poniekąd częściowo Google.

Niemoc pokazuje jasno przykład Facebook / Meta, i sprzedawanie „markowych” skórek dla laleczek. Ktoś stwierdził gdzieś w komentarzach, że przecież na spotkaniach biznesowych trzeba wyglądać. Tak. Zgadzam się. Doszliśmy do tego, że jedna korporacja będzie płacić drugiej wirtualnymi aktywami za coś, co też jest wirtualne (aż mi się przypomniał Złom Bercik).

Czy w tym świecie jest jeszcze miejsce na Gatesów czy Jobsów, czy innych ludzi, którzy mają cechy liderów? Jeśli nie mają milionów (jak Musk), to chyba nie. Produkcja zaawansowanej elektroniki jest robiona w firmach takich jak TSMC (a te mają długoletnie kontrakty), z kolei dobre oprogramowanie też jest bardzo skomplikowane.

Korporacje tworzą ludzie. To oni powodują, że inni ludzie muszą pracować w fabrykach po 16h, i produkują te wszystkie niepotrzebne zabawki. Dzięki nim mamy te wszystkie bezsensowne decyzje, i zalewianie świata rozwiązaniami miernymi.

Archaiczne skalowanie w MacOS. Tryb gościa w MacOS, który odpala Safari, w którym nie działa nawet YouTube (nie ma tam dźwięku!). Aplikacja Photos w Windows, która po godzinie nie potrafi zindeksować zdjęć (aż nie mogłem pozbierać szczęki z podłogi). Procesory, które są podbijane do bezsensownie wysokich limitów, bo producent nie potrafi konkurować z konkurencją (mówię o Intelu, który spokojnie mógłby wydawać procesory mobilne do bezgłośnych urządzeń z samymi rdzeniami Efficient). Ekrany z szybą albo mruganiem.

To niby drobiazgi, ale jak zbierzemy to wszystko razem, to zobaczymy, że IT stało się misiem, karykaturą tego, czym powinno być. Czymś, co nas często zabija, zamiast pomagać. I w tym znaczeniu pracownicy korporacji są niejako katami. I tak jak potępiani dyktatorzy XX wieku nie byli sami w niszczeniu ludzkości, tak obecnie to nie tylko decyzje CEO wywołują zniszczenie środowiska czy inne tragedie albo wręcz zbrodnie przeciw ludzkości.

I jak tu żyć?

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie