12 obserwujących
46 notek
175k odsłon
  541   0

Módlcie się do woli czyli wydumany problem różańca

Znowu nie rozumiem.

Pół Polski żyje akcją różańcową, jedni się oburzają, inni chwalą, trzeci potępiają, kolejni krzyczą o świeckim państwie, inni ubolewają, że islamofobia, rasizm i co tam jeszcze. A ja się dziwię bardzo.

Zacznijmy od islamofobii, wszyscy mnie tu znają jako człowieka broniącego muzułmanów, potępiającego rasizm i mowę nienawiści itd. Ale, ale. Nie wiemy, o co kto się modli, nie znamy intencji, nie jesteśmy w psychice, duszy czy myślach drugiego. Jeden się będzie modlił o obronę przed muzułmanami, a drugi o zdrowie dziecka. A nawet jeśli się ktoś modli o to by nas ci wydumani islamiści nie zalali, to co z tego? Z punktu widzenia katolika może to herezja, ale z mojego punktu nic szkodliwego. Dopóki nie ma nienawiści, przemocy, agresji, wszelkie poglądy są dozwolone.


Świeckie państwo- no to paradne jest. Co jest złego w tym, że instytucja jaką jest Kościół katolicki organizuje taką akcję i ją promuje? w jaki sposób to urąga świeckości? To co zakazać pielgrzymek i procesji też. Przecież nie o to chodzi.

Świeckie państwo to coś innego, to miejsce w którym religia nie narzuca praw ni obowiązków niewierzącym. Dlatego nie mam nic przeciwko pielgrzymkom, procesjom, różańcom, ba, nawet nie oburza mnie wcale gdy w uroczystościach religijnych uczestniczą władze państwowe. Bo dlaczego nie? Oburza mnie, gdy pod dyktat kościoła uchwalają prawo, które mnie dotyczy również (np. o obrazie uczuć religijnych) czy karzą ludzi z jakiś dziwacznych paragrafów.

Oczywiście dochodzi kwestia publicznych pieniędzy, ale jeśli wspieramy np. akcje społeczne liberalne czy lewicowe, dlaczego mamy jako państwo nie wspierać katolickich?

Kolejny argument: że obłuda, że pod publiczkę, że powinni w domach itd

No sorry, a pedały niech się nie obnoszą ze swoją orientacją, a WOŚP jest za głośna i się chwali.

No really?

Afirmacja swojej religijności, orientacji seksualnej, narodowości, państwa itd, swojej tożsamości nie jest niczym złym, dopóki nie krzywdzi innych.

Jestem za radosnymi pielgrzymkami, za procesjami na ulicach, jestem za tym, by również na tych ulicach mogli się modlić buddyści, krisznowcy, muzułmanie, żydzi i kto tam jeszcze.

Jestem za różnorodnością i prawem do wyrażania swoich różnorakich tożsamości.

Że uczestnicy różańca odmawiają tych praw innym? Fakt, ale to nie mój problem, to oni powinni sobie z tym radzić.

Ja odpowiadam za siebie i swoje przekonania.


Tyle.

Módlcie się, ile wlezie, nie lękajcie się, nie nienawidźcie,pozwólcie modlić się innym (nie katolikom).

Pozwólcie innym wyrażać siebie tak jak chcą.

To nie modlitwa jest złem, złem jest nienawiść, nietolerancja i przemoc.

Kuniec.


Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo