Na stronie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych umieszczono wstępny raport dotyczący przyczyny awaryjnego lądowania Boeinga 767 na warszawskim lotnisku Chopina..
Dokument liczy 19 stron i są tam niepublikowane zdjęcia samolotu, na których widać m.in. uszkodzony przewód hydrauliczny i panel bezpieczników w kabinie pilotów. .
Zgodnie z tym, co wcześniej przekazał wiceprzewodniczący komisji, Maciej Lasek, raport zawiera tylko ustalenia faktyczne, w tym chronologiczny opis zdarzenia. Nie ma w nim natomiast analiz ani wyników przeprowadzanych przez komisję badań.
Główny układ wysuwania podwozia nie zadziałał, ponieważ już po starcie nastąpił wyciek płynu z centralnej instalacji hydraulicznej - w trakcie chowania podwozia
i klap. Sygnalizacja niskiego ciśnienia w instalacji pojawiła się niecałe trzy minuty po starcie z Newark w USA, o godz. 5.22 czasu warszawskiego.
Przyczyną był uszkodzony przewód, który komisja zlokalizowała dzień po awaryjnym lądowaniu.
4 listopada przewód został zdemontowany, a następnie wysłany do laboratorium amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (National Transportation Safety Board), gdzie ma zostać wykonana ekspertyza. Załoga samolotu została poinformowana o nieprawidłowościach, m.in. przez pokładowy rejestrator parametrów lotu, i działała zgodnie z procedurą, czyli skonsultowała się z centrum operacyjnym operatora i podjęła decyzję o kontynuowaniu lotu do Warszawy.
Fot. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych
Źródło:
Cały raport:


Komentarze
Pokaż komentarze (18)