Obiecałam @Ezi notkę kulinarną i słowa dotrzymuję. :)
Ostatnio miałam wysyp gości, w związku z czym piekłam sporo ciasta, m. inn. moją ulubioną babkę jogurtową.
Przepis jest prosty i wykonanie nieskomplikowane, a rezultat godzien uwagi.
Babka jogurtowa dobrze smakuje nawet po kilku dniach - nie czerstwieje...
Przepis:
1 kubek (150 g) jogurtu
2 takie same kubki cukru (kryształ + 1 torebka wanilinowego)
3 takie same kubki mąki
4 jajka (2 całe + 2 żółtka + "sztywna" piana z 2 białek )
3/4 wyż. wspomnianego kubka dobrego oleju (ja używam ryżowego, ale może być rzepakowy)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
bakalie
Ucieramy mikserem całe jajka i żółtka z cukrem do tzw. białości. Dodajemy, ciągle ucierając, olej (lejemy powoli), a później - jogurt. Do tego wsypujemy porcjami mąkę z proszkiem do pieczenia i bakaliami, ucieramy na wolnych obrotach. Na koniec delikatnie dokładamy ubitą pianę z białek, lekko mieszamy i wylewamy do blaszki, wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą.
Uwaga! Bardzo rośnie, więc nie należy nalewać powyżej połowy!
Pieczemy w temp. 175 stopni ok. 40 minut.
Można udekorować wierzch lukrem cytrynowym, polewą czekoladową, cukrem pudrem, albo czym tam kto ma...
Smacznego! :)


Komentarze
Pokaż komentarze (60)