89 obserwujących
1299 notek
1360k odsłon
  163   0

Szwedzka socjaldemokracja a przedsiębiorczość i przedsięborcy

Na początku był Bernstein. Nie, nie ten pradziadek braci Kurskich* (nie mogłem się oprzeć), tylko Eduard, kumpel Engelsa oraz kilku innych idoli socjalistycznych, który scancelowal rewolucjonizm, wymyślił reformizm, odrzucił marksistowskie interpretacje dialektyku heglowskiej (Hegla też odrzucił) i stał się ojcem albo, jak kto woli, akuszerem europejskiej socjaldemokracji.

Ale co ja tam będę opowiadał, przecież polscy socjaldemokraci mają to w małym paluszku, czytali polemikę Róży Luksemburg z Bernsteinem i cytują "cel jest niczym, dążenie wszystkim".

Wszystkie te dyskusje, kłótnie i schizmy to było początkowo kłótnią rodzinną politycznego marginesu, ale w miarę jak socjaliści rośli w siłę i zdobywali przyczółki realnej władzy politycznej problem "rewolucja czy reformy" domagał się odpowiedzi. 

Szwedzka Socjaldemokartyczna Partia Robotnicza (Sveriges socialdemokratiska arbetareparti), w skrócie SAP lub (s) powstała na bazie lokalnych inicjatyw socjalistycznych, związków zawodowych i robotniczych kas zapomogowych w 1889, a w 1898 powołano centralę związków zawodowych - Organizację Krajową (Landsorganisationen). Inicjalnie w szwedzkiej socjaldemokracji mieściły się oba nurty - nastawione na rewolucję lub na reformy, ale kompromis nie funkcjonował, zwłaszcza po rewolucji bolszewickiej i w 1921 roku, zwolennicy rewolucji i admiratorzy bolszewików zostali wystawieni za drzwi i stworzyli własną organizację, która po wielu zmianach usunęła ostatecznie "komuniści" z nazwy i stała się dzisiejszą "Partią Lewicy" (Vänsterpartiet).

W 1917 w ramach taktycznego sojuszu przeciwko konserwatystom w rządzie liberałów znalazło się 3 socjaldemokratów z przewodniczącym partii Hjalmarem Brantingiem. W latach 20 i 30 socjaldemokraci utworzyli samodzielnie kilka rządów, by w roku 1936 objąć nieprzerwaną władzę na następne 40 lat samodzielnie lub (w okresie II WŚ) w koalicji.

Jednym z najistotniejszych problemów było ustalenie relacji z reprezentacją przedsiębiorców. 2 punkty były kluczowe: 

- bliska współpraca, wręcz wzajemna zależność partii i związków zawodowych, kariera związkowa gwarantowała dostęp do stanowisk rządowych, związki finansują działalność partii socjaldemokratycznej.

- rząd nie wtrąca się do negocjacji płacowych - to wyłączne uprawnienie partnerów na rynku pracy. Nie ma urzędowa płacy minimalne, bo byłoby to naruszeniem monopolu negocjacyjnego.

Dlatego do pierwszego poważnego układu z pracodawcami, bądź co bądź z przyczyn naturalnych zwolenników konserwatystów doszło za sprawą związków  zawodowych. Mniejszościowy rząd socjaldemokratów, po niepowodzeniach uregulowania sytuacji na rynku pracy i wybuchających konfliktach oddał zadanie osiągnięcia porozumienia w ręce organizacji pracodawców i związków zawodowych. Negocjacje rozpoczęły się wiosną 1936 roku i trwały aż do podpisania porozumienia w grudniu 1938. Odbywały się w nadmorskim kurorcie w okolicach Sztokholmu, od nazwy którego porozumienie, które w zasadzie obowiązuje do chwili obecnej nosi miano "Umowa z Saltsjöbaden" (Saltsjöbadsavtalet). Umowa normowała porządek negocjacji na rynku pracy, kwestię wypowiedzenia umowy o pracę i zwolnień zbiorowych, oraz silnie ograniczała prawo do strajku zwłaszcza tzw. strajków spontanicznych zobowiązując centralę związków zawodowych do nakładania kar na nieposłusznych.

Umowa zagwarantowała na długie lata pokój społeczny, dochodzenie do porozumienia na drodze negocjacji. 

Jednocześnie ideologia partii socjaldemokratycznej ewoluowała. Początkowo realizowane były dość konsekwentnie plany uspołecznienia gospodarki, przejmowania firm prywatnych lub inicjowania państwowego zarządzania gospodarką. Te projekty uspołecznienia gospodarki znalazły swój szczytowy, ale i graniczny wyraz w lansowanych przez lewe skrzydło socjaldemokratów w porozumieniu ze związkami zawodowymi od początku lat 70 funduszach pracowniczych. Polegały one na obłożeniu firm prywatnych przymusową daniną na rzecz związków zawodowych, które za te pieniądze miały wykupować na giełdzie udziały aż do całkowitego przejęcia wszystkich prywatnych przedsiębiorstw. Projekt napotkał na bardzo silny opór przedsiębiorców i po utracie władzy przez socjaldemokratów został skutecznie złożony do grobu.

Po załamaniu się projektu wywłaszczeniowego socjaldemokraci zaakceptowali w pełni model prawnie regulowanej gospodarki rynkowej.Od lat 80-tych udział państwa we własności firm sukcesywnie maleje, na liście 20 największych firm sa tylko 2 firmy z własnością państwową - na miejscu 6 Vattenfall (energia) i na 20 Telia (telekom, spółka akcyjna), powstałe z dawnych państwowych monopoli. To tyle o mitach na temat szwedzkiej, państwowej gospodarki. Państwo prowadzi natomiast aktywną politykę wspierania szwedzkich firm na arenie międzynarodowej, ważną rolę odgrywa tutaj dwór królewski, wiadomo, Amerykanie mają słabość do głów koronowanych.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka