89 obserwujących
1323 notki
1376k odsłon
  162   0

Polska się ugnie w sprawie Lex TVN?


Kontrowersyjna nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji autorstwa PiS zostanie zatrzymana przez prezydenta Andrzeja Dudę – twierdzą źródła Onetu w Pałacu Prezydenckim i w kierownictwie partii rządzącej. Taka polityczna decyzja miała zapaść w porozumieniu z centralą PiS na Nowogrodzkiej.


Pamiętacie drodzy Patrioci, jak wypisywaliście górnolotne deklaracje, szumiące skrzydłami husarskimi? Pamiętacie jak wytwarzaliście coraz to mocniejsze argumenty na poparcie Lex TVN? Przecież to wszystko było jasne, Prezes tupnął nogą, łypnął okiem, ministrowie stworzyli Prawo i cały ten wredny tvn miał się rozsypać jak domek z kart, Amerykanie oślepieni przebiegłością geniusza Tatr wycofają się w upokorzeniu, a prezes Obajtek wykupi masę upadłościową za zyski ze sprzedaży parówek na stacjach benzynowych Orlenu i namaści na szefa spatriotyzowanej stacji telewizyjnej Sakiewicza albo braci Karnowskich?

No, a dzisiaj dowiadujemy się, że cały misterny plan padł, niczym zajeżdżona chabeta ciągnąca turystów w sandałach do Morskiego Oka, bo geniusze nie przewidzieli. Niczego nie przewidzieli, nie zajrzeli nawet do Traktatu o stosunkach gospodarczych i handlowych między Polską a USA, zapewne nie wiedzieli geniusze p jego istnieniu, bo po reformach sądownictwa i obsadzeniu Ministerstwa Sprawiedliwości profesjonalistami w typie KaKaO nie ma w okolicy nikogo, kto miałby podstawową wiedzę o czymkolwiek prawa tyczącego.

Prezesowi nikt nie szepnął na uszko, że z Amerykanami nie da się. Nie da się ich wyrzucić, jak niepokornych sędziów, nie da się ich wyrzucić jak generałów, nie da się w Ameryce przeprowadzić ani Reformy ani Reasumpcji, nie da się powołać w Ameryce na stanowiska wiernych lokajczyków Prezesa, ani pałkarzy ministra, ani propagandzistów Kurskiego. Nikt mu nie szepnął na uszko, że władza jego otoczona ograniczona jest drutem kolczatym i koślawym płotem wokół granic Przenajświętszej Ojczyzny i dalej poza te zasieki nie sięga.

Nasz dzielny prezydent upierał się, że on z nikim, poniżej Bidena rozmawiał nie będzie. Wysłano mu jednak posłańca śmierci w randze podsekretarza albo niżej, w garniturze podróżnym z Walmartu i z kwadratową szczęką i nasz wasz (ja na niego nie głosowałem) Niezłomny (nie wiem, co mu zrobiono) zaczął ogłaszać, że jemu osobiście to ten Lex TVN się nie za bardzo, i on se zastanawia, czy by go nie zawetować w imię wolności gospodarczej.

Nie dziwcie się Prezydentowi, każdy z was zgodziłby się na wszystko po takich odwiedzinach. Albowiem jesteście mądrzy (nie) i dzielni (też nie), tylko w kapciach, tylko w domu.

Mogliście, oczywiście, czytać nieliczne głosy oddzielne i bylibyście lepiej przygotowani na nadchodzącą upokarzającą klęskę. Ale przypuszczam, że stawiam przed wami zbyt wymagające wymagania.

Jedyne co wam zostało, to ogłosić kolejne Moralne Zwycięstwo. To wychodzi wam najlepiej.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale