86 obserwujących
1227 notek
1296k odsłon
1345 odsłon

Jak działa Szwecja. Instrukcja

Wykop Skomentuj21

1. Biurokracja. Szwedzka biurokracja jest niezależna od rządu i działa na podstawie praw i regulaminów (oraz niezapisanej tradycji dobrej pracy). Minister z mocy prawa ma ZAKAZ ingerowania w działalność samodzielnych instytucji. Podstawą ich działania jest:

2. Pragmatyzm. Kiedy stało sie jasne, że istniejący system nie będzie w stanie zapewnić przyszłym emerytom świadczeń na wcześniejszym poziomie (wiek emerytalny 65, wypłaty na podstawie skumulowanych dochodów) specjalna grupa otrzymała za zadanie opracowanie nowego, stabilnego systemu. W trakcie prac opinia była informowana na bieżąco o składanych propozycjach, swoje wnioski i zastrzeżenia składały organizacje interesu, sam projekt ostateczny również był dyskutowany nim został wprowadzony w życie w 1994, z 4-letnim wyprzedzeniem. Na tym modelu wzorowane było chyba rozwiązanie polskie, ale poza szkieletem wszystko zrobiono nie tak. Brak debaty, reforma wdrażana ponad głowami nie uzyskała akceptacji, . Paradoskalnie, dopiero obniżka wieku emerytalnego uświadomiła przyszłym emerytom dlaczego reforma była konieczna, gdy zaczeły docierać do nich wyliczenia ZUSu. Ale nikt im dzisiaj nie potrafi powiedzieć, że przesunięcie wieku przejścia na emeryturę o dwa lata podniesie im wypłaty o 15-20%. Ale to dlatego, że w Polsce słabo działają:

3. Organizacje interesu. Związki zawodowe (zajmują się prawami pracowników, nie powstrzymywaniem nawały LGBT i pielgrzymkami z Radiem Maryja na Jasną Górę), związki lokatorów, związki emerytów (nie żadne kluby seniora), aż po związki więźniów są grupami nacisku, bronią interesów, ale są również partnerem dla rządu, Ponieważ:

4) Zasada konsensusu. Jakby partie polityczne sie między sobą nie różniły, to prędzej czy później muszą dojść do porozumienia w sprawach kluczowych. Obecny rząd socjaldemokratów i zielonych nie ma wiekszości, musiał więc dla uzyskania wotum zaufania starać sie o poparcie 2 partii mieszczańskich. Uzyskał za cenę pewnych ustępstw m.in. w prawie pracy. Konsensus obowiązuje w polityce zagranicznej, w polityce obronności i przy wszystkich reformach, o narodowym znaczeniu przekraczającym jedną kadencję parlamentu i wymagających stabilności (reforma podatkowa z lat 80-tych, reforma emerytalna itd). Po części konsensus wymuszony jest nową sytuacją polityczną i utrata monopolu rządzenia przez socjaldemokrację. To wymusza pragmatyzm postepowania, ideologia jest tylko stosownym przybraniem dla racjonalnych rozwiązań, albowiem:

5) W debacie publicznej podnoszone sa różne głosy i ścierają się różne opinie. Partyjne i związane z grupami interesu thinktanki proponuja mniej lub bardziej realne pomysły. Czasami duży wpływ na zmianę paradygmatu mają niezależni publicyści (nie będę nużył czytelników nazwiskami, które im nic nie mówią) z prawa lub lewa, zwłaszcza ci, wychwytujący ducha czasu nim się jeszcze pojawił.

Prawda jest jednak taka, że zapoczątkowany na poczatku lat 90-tych przez rząd Carla Bildta reträtt (odwrót) od ekscesów polityki redystrybucji nie został powstrzymany przez kolejne rządy lewicowe. Fundusze pracownicze spadły z agendy, dni karencyjne i obniżka wypłat za chorobowe zostały utrzymane, sprywatyzowane firmy nie sa na powrót nacjonalizowane.Dominacja związków zawodowych i ich bezpośredni wpływ na politykę rządu została przełamana, nawet jeśli obecny premier Stefan Löfven ma za sobą przeszłość w najsilniejszym i najbardziej radykalnym związku metalowców. Co nie czyni Szwecji krajem mniej przyjaznym, miłym i z full wypas zaezpieczeniami socjalnymi.

Już wolę o Szwecji, bo jak o Polsce, to mnie dopada depresja, że będę mieszkał i żył w kraju rządzonym przez semifaszytów, z fullfaszystami organizującymi Marsze Niepodległości.

No więc, większość lewicy ma wyobrażenie o Szwecji sprzed Wielkiego Upadku Modelu Szwedzkiego, który nastąpił w roku 1984. Wówczas rząd Olofa Palmego wprowadził tzw fundusze pracownicze, które miały w ciągu kilku lat doprowadzić do wywłaszczenia wszystkich szwedzkich przedsiębiorstw i przekształcenia ich we własność związków zawodowych. To było punkt szczytowy, grande furioso, socjaldemokratycznych planów przekucia szwedzkiego systemu polityczno-gospodarczego. Przyznajcie, że mieli rozmach wiekszy niz PiS z jego pokracznymi reformami godnymi fuhrerka trzeciej kategorii.

W roku 1991 mieszczański rząd Carla Bildta (właśnie kilka dni temu obchodził 70 urodziny, rówieśnik Jarosława Kaczyńskiego) rozwiązał fundusze, a majatek przekazał funduszom emerytalnym, ku wielkiej uldze socjaldemokratów, którzy niczym rabin czarnoksiężnik nie wiedzieli co z tym Golemem ekonomicznym powołanym przez siebie do życia począć.

Od 1991 zaczął się odwrót od najbardziej szalonych pomysłów socjalistycznych i socjalizujących.

Co niniejszym polecam pod rozwagę koleżeństwu razemkowcom, odwołującym się ignorancko do szwedzkiego modelu, nie mówiąc juz o tym, że samo pojęcie szwedzki model znaczy zupełnie co innego w Szwecji i w Polsce.


Może coś o integracji? No więc integracja też nie wygląda tak, jak się ludożerczej polskiej prawicy wydaje. Ale to już zupełnie inna historia, taka trochę semioptymistyczna.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka