StefanB. StefanB.
133
BLOG

Idę na wybory - mój drugi wpis

StefanB. StefanB. Polityka Obserwuj notkę 2

Pozostało 5 godzin do ciszy wyborczej a więc podsumowuję moje obserwacje kandydatów. Oczywiście nazwiska to moja sprawa ale ugrupowania już nie. Bo to partie czyli ugrupowania określonych opcji wysyłają swych przedstawicieli do parlamentu europejskiego. Obserwując kandydatury jedno odrzuciłem od razu - tzw. spadochroniarzy. Zatem ilu w mych oczach jest tych kandydatów reprezentujących swe okręgi gdzie mieszkają? Minimum, mniej niż miejsc dla Polski. Czy więc te wybory są odzwierciedleniem kandydatur okręgu, regionu czy raczej wyborem "wyboru" danej partii? Właśnie, to partie decydują na kogo masz głosować, nie Ty, to partie wysuwają Ci na szczyt listy wyborczej swego człowieka a nie człowieka z Twojego okręgu, współmieszkańca. Kilka przykładów : Pani Kopacz - co ma wspólnego z Poznaniem, z Wielkopolską? A pan Wąsik na Mazurach? Czy złapał tam chociaż jedną rybkę na wędkę? Pan Jaki w Katowicach? Czy wie jak górnik wygląda gdy z szybu wyjdzie? Na Opolszczyźnie pan Zdrojewski, tak jakby tam nie było rodzimej kandydata/ki? Tak samo pan Obajtek czy pan Kamiński. Jakże wielkie te "teczki" a raczej worki musiały być by ich wszystkich pomieścić. Nie wspomniałem o kandydatach KOFEDERACJI. Cóż, to ugrupowanie jest poza wszelkim mym zainteresowaniem. Ja ich postrzegam niczym szkodniki na grządkach ogrodu RODOS. Więc poczekajmy do niedzieli czy Polacy znów wybiorą takich którym zezłomowane samochody koszty podróży robiły lub dwukrotnie ułaskawieni opinię Polakom w oczach Europejczyków wyrobią. Bo " Polak mądry po szkodzie" nie będzie miał później wpływu na obsadę Europarlamentu. 

StefanB.
O mnie StefanB.

Pies na złodziei i oszustów

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka