Fredd Fredd
400
BLOG

Mucha na dziko

Fredd Fredd Polityka Obserwuj notkę 5

Oglądając marsowo – spiżowe czoło naszego drogiego Władimira Władymirowicza Tuska, tfu Donalda Donaldowicza, tfu Donka Tuska z jakim rozlicza kolejnych bojarów, tfu ministrów nadziwić się nie mogę z jaką prędkością przeputał on społeczne poparcie. Tytułowa „Ministra” Mucha jest to jedynie objawem, a nie przyczyna choroby.   
 

Cofnijmy się o niecałe pół roku. Przypomnijmy sobie z jaką niezachwianą pewnością pisano o hegemonie sceny politycznej. Kaczor przegrał 6 wybory z rzędu, miał na głowie kolejny rozłam, Grzesiek upokorzony i zesłany do sejmowych kazamat budynku D, PSL osłabiony, Palikot biorący się za łby z SLD. W koalicjantach można przebierać jak w ulęgałkach. Do tego świadomość, że skoro „zaprzyjaźnione” media pomogły wykaraskać się z takich opresji jak afera hazardowa, czy widmowy inwestor z Kataru. Jakby co to jeszcze w odwodzie pozostają „rozgrzani” sędziowie. W takich warunkach cóż, może pójść nie tak.
 

Pewnie Donaldinio zadaje sobie pytanie publicznie onegdaj postawione przez Stefana „Siarę” Siarzewskiego: „to co się stało, że się zes…?” O skali zmiany nastrojów społecznych niech świadczą komentarze na portalach Wyborczej i Onetu, zwykle sympatie rozkładały się tam w ten sposób, ze 70% komentujących waliło w Kościół Katolicki i Kaczora jak w bęben. Proponuję poczytać aktualne komentarze, jest oczywiście młodzieżówka PO stosująca stare grepsy, ale większość komentatorów wyśmiewa, tak tak, wyśmiewa Donkową ekipę.
 

Zahartowani w bojach piarowcy wiedzą, że z najostrzejszymi atakami można sobie poradzić, ale śmieszność jest dla polityka zabójcza. To dlatego uporczywie powtarzano wyssane z brudnego palucha kłamstwa o „Borubarze”  i „Irasiadzie”. Teraz mamy ministrę sportu, która staje się symbolem głupoty i „obciachu”, a przecież miała być kwiatkiem u Donkowego kożucha na stadionach. Miał siedzieć obok kanclerz Angeli Merkel w loży honorowej, a kamery całego świata miały zachwycać się urodą polskiej ministry. Prawda panie Igorze? Tak żeście to wykoncypowali.   
 

Jerzy Urban miał onegdaj pomysł na skompromitowanie Kościoła katolickiego – pokazywać w telewizji ile wlezie, transmitować tyle mszy ile się da, dać jak najwięcej pieniędzy na nowe kościoły itd. Mam wrażenie, że niechcący ktoś postanowił zastosować ten sposób na rządzie PO. Kranu człowiek nie odkręci niedługo, żeby nie wyskoczyła Ministra Mucha.
 

Ciekawe, że Donald Tusk uchodzi za polityka niezwykle skutecznego. No to popatrzmy co próbował osiągnąć: chciał zostać Prezydentem RP, tuż przed wyborami oświadczył, że prezydentura to cieciowanie przy kandelabrze, chce objąć wysokie stanowisko w strukturach Unii – jest obecnie od tego dalszy niż kiedykolwiek. Jedyne prawdziwe sukcesy osiągnął w wewnątrzpartyjnych grach, wyatutował kolejnych konkuretów, ale już na Grzesiu żeby sobie połamał. Niby odsunięty, ale teraz wygnanie i nie odpowiadanie za nic staje się atutem.  Więc chyba z tą skutecznością jest pewien problem.
 

Obserwujemy ciekawą zmianę narracji. Skoro dla wszystkich jest jasne, że PO znalazła się na równi pochyłej trzeba zrobić wszystko, by ten przebrzydły Kaczor nie sięgnął po władzę. Trzeba przypominać te „sześć porażek z rzędu” nadmuchać Palikota jak balon. Przedstawić Millera jako powiew świeżości w polityce. Zadanie zaiste tytaniczne, tylko, że kolejnym problemem jest wzięcie się za łby „służb” frakcja Bondarykowo - Miodowiczowa ewidentnie stawia na Palikota, podczas, gdy towarzysze z wojskowej „razwiedki” wolą sięgnąć po wypróbowanych towarzyszy w rodzaju Leszka Millera.  Będzie ciekawie.    
 

We wcześniejsze wybory nie wierzę, chyba, że w warunkach totalnego bankructwa Państwa, póki co są do rozegrania dwa nowe rozdania: rząd Schetyny, potem rząd fachowców. AWS trwał do gorzkiego końca, choć wystarczyłoby rozpisać wybory o 6 miesięcy wcześniej i drużyna Pięknego Mariana dostałaby 8-10%. Pod koniec rządów SLD w 2005 r. trwał rząd Belki, którego w Sejmie nie popierał oficjalnie absolutnie nikt. Podobnie będzie i tym razem, do samego końca karpie odmówią głosowania za przyspieszeniem Świąt.
 

Przeżyliśmy Niemca, Ruska przeżyjemy Tuska!  

 

Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka