Różne intencje mają swoich patronów, więc i Santo Subido Blida będzie czemuś patronować. Najbardziej naturalnym byłoby, gdyby patronowała górnikom - wszak pochodziła ze Śląska. Niestety z górnikami jest ten problem, że zajęci. Św. Barbara chyba im wystarczy. Poza tym, jej mąż powiedział dzisiaj, że z węglem to Blida miała do czynienia jedynie gdy paliła w piecu. Definitywnie odpada.
Proponuję zatem, by Blida została patronką wszystkich „lodziarzy". „Kręcenie lodów" to zajęcie trudne i niebezpieczne. Przekonała się o tym inna posłanka. Człowiek żyje w ciągłym strachu, do niedawna groziło, że o 6 rano przyjdą smutni panowie i powiedzą: „Dzień Dobry! Jesteśmy od Ziobry..." Teraz minister sprawiedliwości nie będzie miał zbytnio czasu na ganianie „lodziarzy", jednak kto wie, jak długo porządzi. Nie wiadomo, kiedy budowanie II Irlandii dobiegnie końca i kolejna ekipa zacznie rozliczać budowniczych.
Oj, ciężka jest dola „lodziarza" - jak będzie można się do patronki pomodlić, to lżej na sercu będzie. Wyżali, się taki Bagsik, że go wspólnik okantował, wyżali się Wieczerzak, że go żona opuściła (zbierając kasę). Tak więc od dziś Santo Subido Barbara Blida będzie patronką wszystkich, co w pocie czoła lody kręcą.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)