tępiciel narodowej mitomanii tępiciel narodowej mitomanii
92
BLOG

Lider Europy Środkowej

tępiciel narodowej mitomanii tępiciel narodowej mitomanii Polityka Obserwuj notkę 6

Bloger Kox_ popełnił wpis

http://ibap.salon24.pl/88587,index.html

Najistotniejszy jest moim zdaniem komentarz Młodego konserwatysty, który stwierdził "bo może słabi militarnie, to jednak pozycję lidera w środkowej Europie mamy na razie niekwestionowaną".

Należy to skomentować szerzej, bo mamy tu jedną prawdę i aż dwa mity narodowe. Mitem jest przekonanie o pozycji lidera i mitem jest Europa Środkowa.

Zacznę od "Europy Środkowej". Polska nie może być jej liderem, ponieważ "Europa Środkowa" (Mitteleurope)... nie istnieje. Termin został stworzony przez niemieckiego publicystę Friedricha Naumanna w 1915 roku. Wymyślił sobie, że Niemcy mają małe szanse na zwycięstwo z połączonymi siłami Wielkiej Brytanii i Francji, więc zaproponował pokój, na podstawie którego Niemcy i Austro-Węgry miałyby zapewnioną dominację na ziemiach polskich, dzisiejszej Ukrainy i Białorusi, oraz w krajach byłej (obecnie) Jugosławii. Pomysł został storpedowany przez Hindenburga, który marzył o pełnym zwycięstwie. Projekt po latach udał się tylko częściowo, bo Niemcy dominują w Polsce i w krajach powstałych na gruzach CK, ale nie ma CK, a Ukraina i Białoruś są w rosyjskiej strefie wpływów. I tylko tyle "Europa Środkowa" oznacza, nie ma żadnego zastosowania jeśli chodzi o sprawy kulturowe, historyczne lub etniczne.

Osobną sprawą jest kwestia bycia liderem. Wpływy na Bałkanach (Zachodnich) mamy żadne, Węgry, Słowacja i Czechy olewają akcję Kaczyńskiego w istotnej przecież sprawie, którą z pewnością jest hamowanie rosyjskiego imperializmu na obszarze byłego ZSRR. Białoruś jest najbliższym sojusznikiem Rosji, a Ukraina jest podzielona, z tym że większość potencjału ludnościowego i gospodarczego znajduje się u "niebieskich", a w ogóle to na Ukrainie mieszka ponad 10 milionów Rosjan i stacjonują tam wojska rosyjskie (Sewastopol). Czyli część Naumannowskiej Mitteleuropy jest zdominowana przez Rosjan jako przedstawicieli Wschodu, część przez Niemców jako przedstawicieli Zachodu. Tak wygląda nasze liderowanie. Mamy jedynie pewne wpływy w Europie Wschodniej (Litwa, częściowo Ukraina i, mimo wszystko Gruzja, ale w dwóch ostatnich przypadkach 100 razy więcej do powiedzenia ma Rosja).

Prawdą jest jedynie stwierdzenie o "słabości militarnej", choć należałoby to rozszerzyć o słabość gospodarczą, polityczną i parę innych.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka