tępiciel narodowej mitomanii tępiciel narodowej mitomanii
344
BLOG

Tekst na pożegnanie

tępiciel narodowej mitomanii tępiciel narodowej mitomanii Polityka Obserwuj notkę 2

Na Salonie 24 wylądowałem jako bloger w kwietniu i był to mój pierwszy blog. Przez ten okres dochodziło tu do wielu zawieruch, w wyniku których co i raz jakiś bloger stwierdzał, że nie pasuje mu generalna linia polityczna Salonu, atmosfera, język, albo coś innego. Wówczas ogłaszał, że odchodzi i na pożegnanie zastawiał wpis, w którym wymyślał innym blogerom, czy też administratorom, że nie panują nad tym, co się na Salonie dzieje. Zawsze mnie to odstręczało. Oto dorośli ludzie zachowują się jak kilkuletnie dzieci w piaskownicy i w poczuciu wściekłości, że inne dzieci nie chcą się bawić z nimi, albo na ich zasadach, ogłaszali, że inne dzieci są głupie, a oni sami zabierają swoje zabawki i idą do domu. Nie chce mi się szukać takich przykładów, jak chcecie, znajdziecie ich na pęczki bez problemu. Obiecywałem sobie, że kiedy ja będę odchodził, zrobię to po cichu a bez demonstracji.

Jednak piszę, że odchodzę (jako bloger) i wyjaśniam dlaczego.

Nie dlatego, że ktoś mnie obraził, nie rusza mnie, że czyjś anonimowy nick obraża mój anonimowy nick. Nie dlatego, że nie odpowiada mi linia Salonu, interesują mnie różne poglądy i czytam różne pisma o liniach politycznych, których reprezentacji nie ma w parlamencie, bo są na tyle skrajne, tak z prawa, jak i z lewa, że poparcie dla nich nie przekracza poziomu nieważnego z praktycznego punktu widzenia. Kończę ten blog z jednego powodu: charakterystyka Salonu wydaje mi się zaprzeczeniem sensu blogosfery. Wpisy na blogu warto, moim zdaniem, prowadzić na jeden z trzech sposobów:

1) Gdy bloger stawia jakąś tezę i krócej, lub dłużej ją udowadnia; wtedy pod notką zaczyna się dyskusja. W ten sposób bloger może się dowiedzieć, że tu a tu ma sprzeczność, tam a tam niespójność. Dzięki temu może swoją tezę, która początkowo wydaje mu się jedynie słuszna, uzupełnić, zrewidować, czy też podtrzymać. I wychodzi z dyskusji po prostu mądrzejszy.

2) Gdy bloger pisze na jakiś temat, przedstawia ogólne za i przeciw jakiejś postawy, czy zdażenia, ale nie wyciąga wniosków, zostawiając je sobie do dyskusji z komentatorami. Wówczas blog nabiera trochę kształtu forumowego, nie ukrywam zresztą, że ten rodzaj notek najbardziej mi odpowiada.

3) Gdy notki mają charakter informacyjny. Wtedy komentarze są tak naprawdę niepotrzebne. Po prostu autor informuje pozostałych, że coś się zdarzyło w jego życiu, czy otoczeniu, albo w polityce, kulturze, sporcie. W tym wypadku ma to sens tylko wtedy, gdy czytający i komentujący prezentują jakiś poziom kultury osobistej, a komentarze są na temat notki, nie zaś autora.

Ile jest wpisów na Salonie 24 spełniających jeden z tych trzech warunków? Z mojej obserwacji wynika, że może 1%, może 2%, na pewno nie więcej. Nie upieram się oczywiście, że spełnienie jednego z tych trzech warunków jest konieczne dla sensowności prowadzenia blogu, niemniej tak to widzę i dlatego mówię "koniec".

Administracji dziękuję, że moje notki, mimo niewielkiej ilości komentarzy, prawie zawsze lądowały na SG, genetycznych patriotów informuję, że swoimi notkami nie będę dłużej zakłócał ich spokoju ducha, a zainteresowanych moimi notkami zapraszam na TXT. Blogu nie likwiduję, a to ze względu na polecankę, by jeśli kto ciekaw, mógł wiedzieć, na czyje blogi warto moim zdaniem zaglądać.

Pa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka