Brys Brys
233
BLOG

Church of Cannabis

Brys Brys Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 6

W marcu br. w USA została podpisana  Indiana Religious Freedom Restoration Act - ustawa o wolności religijnej dzięki której otwarto w Indianapolis Church of Cannabis. To zbór ewangelicki w którym palenie marihuany podniesione zostało do rangi protestanckiej wersji "sakramentu". Church of Cannabis jako "instytucja religijna" może od tej pory, na potrzeby religijne wiernych oczywiście i do sprawowania "kultu", MOŻE uprawiać zioło. Kupować jeszcze nie może...

Choć z drugiej strony ta dość kontrowersyjna ustawa pozwala np. księdzu odmówić, również z przyczyn religijnych oczywiście, pozwolenia na zawieranie związków tej samej płci. "Przyczyny religijne" usprawiedliwiają w zasadzie każdą odmowę człowieka, który np. jako cukiernik nie chce zrobic tortu czy wreszcie w jakiś sposób obsłużyć par homo. Czyli środowisko LGBT znów jest niezadowolone i protestuje. A tymczasem przecież dobro par homo w USA stało się prawem wręcz wpisanym w konstytucję i głównym języczkiem uwagi Baracka Prezydenta Obamy. Według nowej ustawy żadne prawo religijne nie może być w jakiś sposób "wymagane" czy wręcz "wymuszane". Musi respektować przekonania religijne innych ludzi.

Dość powaznym minusem
 Indiana Religious Freedom Restoration Act jest to, że w zasadzie nie istnieją już żadne granice dla grupy osób, które chcą uznać coś (jakieś działanie) za ich kult religijny. W tej ustawie nie istnieje definicja religii czyli można zgłosić każde działanie jako "kult" i nikt nie prawa do tego się przyczepić. Przynajmniej w teorii. Mogą się więc pojawić dość dziwne religie, które do tej pory były nielegalne i kontrowersyjne lub czasem ocierające się o kryminał lub psychitryk.

Póki co Church of Cannabis został już zarejestrowany. Jego główne dogmaty to: "Żyj, kochaj, śmiej się, twórz, uprawiaj, nauczaj". Twórcą niejaki Bill Levin właściciel agencji zajmującej się marketingiem. Miejmy nadzieję, że palenia zioła będzie będzie jedynym ewangelickim "sakramentem". Przynajmniej na razie. Choć w tym świecie pełnym smutku i depresji to nie dałbym żadnych orzechów ani tym bardziej dolarów.

Brys
O mnie Brys

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo