na pytanie red. Moniki Olejnik otwierające progarm ("cierpi pan?") pan Grzegorz Schetyna odrzekł z uśmiechem: <żołnierska rzecz> ...
Pan Schetyna używa takich słów, w dniu, w którym dwóch naszych żołnierzy przyleciało... w pudełkach trumien z Afganistanu !!!
Gdy samolot z ciałami lądował dzisiaj w Świdwinie ten pan był jeszcze de iure wicepremierem rządu Rzeczypospolitej Polskiej.
Znam jedną rodzinę, w której tata jest zawodowym wojskowym (podoficerem). Gdy idzie "do pracy" nikt w domu tego tak nie nazwie - tam mówi się "Tata ma służbę"...
Ciekawe czy były (ach...miękka atłasowa poduszko!) wicepremier polskiego rzadu, minister MSWiA, potencjalny przywódca największego klubu poselskiego w Sejmie, rozumie co to znaczy?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)