Hiiiiipokryzja... Pucowanie wizerunku macierzystej Platformy Obywatelskiej - czyli tak na logikę: poseł Chelbowski nadal działa "na rzecz" PO.
Cóż z tego, że "zawiesił" członkostwo? Przestał głosować? Nie zasiada w parlamencie? Czegoś mu ubyło?
Czy będzie głosował - gdy przyjedzie potrzeba - odmiennie niż reszta posłów Platformy?
Gdyby złożył mandat poselski - byłby to gest mający swoją wagę.
a tymczasem...
Marszałek Niesiołowski zwraca uwagę (w TV, więc: do wszystkich swoich w terenie), że ważna jest "poprawa wizerunku" i to "żeby posłowie Platformy nie kłócili się ze sobą publicznie".
Słysząc takie perełki - utwierdzam się w przekonaniu, że Zbigniew Chlebowski poleciał nie za to co zrobił, tylko za to "że się wydało"!
Gdyby miało być inaczej to dzisiejsze decyzje powinny były być podjęte przez premiera Donalda Tuska już w sierpniu.
Zatem - opowieści o wysokich standardach obowiązujących w Platformie Obywatelskiej są bajkami dla ludu. Liczy tylko wizerunek.
Stąd "nowy standard" ma "nowy sztandar" a na nim napis: Przecież Na To Nie Ma Paragrafu!
Poseł Drzewiecki - nietknięty. Grzegorz Schetyna - wraz z Ośmioma Wspaniałymi dowodzi Grupą Armii Wiejska. Palikot - nawet nie zdąży poprawić krawata pomiędzy kolejnymi wywiadami...
Dziś wieczór westernowych porównań - pójdę tym tropem: Można skunksa przefarbować na kota - ale cuchnąć dalej będzie...
(koty redaktora Leskiego - to nie o was!)
ps
Czy bardzo by Państwa zdziwiło, gdyby okazało się, że słynny przeciek wyszedł z Kancelarii Premiera - dla rozprowadzenia wewnętrznej rozgrywki partyjnej? Cui bono...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)