Do dobrego zwyczaju w Rosji należy zwracanie się do siebie z zachowaniem tzw. "oтчествa" (otczestwa).
To prawdawny zwyczaj budowania imienia patronimicznego - utworzonego od imienia ojca danej osoby.
Stąd właśnie mamy Władimira Władimirowicza Putina (Владимир Владимирович Путин).
- Kiedy słyszę pohukiwania premiera Donalda Tuska na członków Komisji Śledczej ("...nie byłoby tu państwa, gdyby nie moja zgoda jako przywódcy największej partii w parlamencie...") - to ciarki przechodzą mi po plecach...
...i boję się, że "w duchu" premier Donald Tusk... PODZIWIA premiera Putina
(parafraza filmu o Malkovich'u: "Być Jak Władimir Władimirowicz"?)
Dyskutujemy sobie akurat o tym z panem Aleksandrem Ściosem i wtedy... moja wyobraźnia podpowiada mi scenę historczynego powitania podczas planowanych uroczystości w Katyniu w kwietniu 2010 roku.
Szef protokołu dyplomatycznego wymienia:
" ... Władimir Władimirowicz Putin..."
a po chwili
"... Donald Donaldowicz Tusk..."
Czy istnieje polityczne powinowactwo duchowe?



Komentarze
Pokaż komentarze (11)