Duisburg, tzw. "Love Parade" - doroczny zlot fanów muzyki techno z całego świata (GW) - po raz pierwszy w Zagłębiu Ruhry.
15 osób zadeptanych przez tłum, w tunelu prowadzącym na teren imprezy. Jedni chcieli wyjść sprzed sceny, gdzie było za mało miejsca - inni chcieli dostać się przed scenę. W tłumie około 17:00 wybuchła panika.
Nie było wyjść ewakuacyjnych. Naoczny świadek cytowany przez GW: ludzie w tunelu tratowali się nawzajem. Niektórzy wdrapywali się na ogrodzenie, by dostać się do środka. Wyjścia ewakuacyjne z tunelu były zamknięte. - To była masowa panika - powiedział mężczyzna.
O 21:35 akcja ratunkowa trwa nadal. Pokazują ją telewizje : helikoptery, karetki, namioty ratowników, gdzie udzielana jest pierwsza pomoc. Ponad 100 rannych.
Impreza... też trwa. Na jej terenie bawi się nadal milion osób. Goście parady nie zostali poinformowani o tragicznym zajściu. Niemiecka policja uruchomiła numer telefonu dla krewnych uczestników Love Parade w Duisburgu: 0049 (0) 203 94˙000.
Władze zdecydowały się nie przerywać zabawy - w obawie przed wybuchem masowej paniki... z powodu ogłoszenia ewakuacji.
Witamy na resztkach Europy...
* tytułowa parafraza Cambrone'a wynika też z mojej opinii o tak światłej i roztańczonej Europie. Przy tym - mam na myśli oryginalną wypowiedź generała.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)