Ze smoczą siłą i wytrwałością długodystansowca, ale też nie bez finezyjnego wdzięku, przebiegało dziś OBciachowe wczesne popołudnie na głównym deptaku Lublina.
Uczestnicy poczytywali sobie. Myślę, że nawet za punkt honoru ;)
Pytanie najczęściej zadawane? Kiedy następne?



- tak na oko: ze trzy pokolenia w jednej drużynie...

o ironio!

Intuicyjnie przeczuwam, że o następnym się dowiemy :)



Komentarze
Pokaż komentarze (47)