Protkół dyplomatyczny przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Prezydent RP wita uroczyście prezydenta Federacji Rosyjskiej. Po przemarszu przed frontem kompanii honorowej Wojska Polskiego głowy państw zmierzają w stronę korpusu dyplomatycznego i fotoreporterów. Orkiestra wojskowa zaczyna gromko rżnąć... "Hej bystra woda"!
-????!!!
Nie wiem o jakiego Janiczka będzie pytał prezydent Komorowski prezydenta Miedwiediewa, ale mieszanie do tego spotkania jeszcze Orawian wydaje mi się nietaktem - szczególnie w kontekście niegdysiejszych moskiewskich propozycji.
Przypuszczam jednak, że to żywiołowe fortissimo miało zagłuszyć w mikrofonach telewizyjnych odgłosy haseł skandowanych zza żelaznych barierek po drugiej stronie ulicy. A słychać było - gdy prezydent Komorowski przed pałacem przedstawiał swoich urzędników - np. okrzyki domagające się wolności dla Czeczenii.
(Pominę analizę przedstawiania urzędników kancelarii w stylu "pan minister XXX - poważny człowiek!", o którymś z kolei, ale za to bardzo wysokim urzędniku.)
W międzyczasie Adrian Klarenbach w studio TVP INFO usiłuje wydobyć jakiś sensowny komentarz wizyty z posła Pawła Zalewskiego (PO) - kilka minut gładkiej gadki eurodeputowanego o sukcesie dyplomatycznym jakim jest przyjazd Miedwiediewa. I że to "ważna wizyta". "A konkretnie?" - dopytuje dziennikarz. "Ehr, taa wizyytaa jest ważna... przez swój kontekst..." I apiat' s nacz'ała...
Ciekawe czy nasz deputat czytał na Salonie świetny komentarz Agnieszki Romaszewskiej do tej wizyty? Zachęcałbym go do tego. Bo na razie wygrane zostają tylko owieczki i barany. Na wojskowej tubie.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)