testigo testigo
967
BLOG

Procesje mieszczan - dziś bezskuteczne

testigo testigo Polityka Obserwuj notkę 15

Konieczność przyjmowania antybiotyku i wynikający z niej "areszt domowy", skutkują kontaktem a la longue  z TVP INFO. Pół dzisiejszego dnia opowiadano tam (ilustrując mapkami!) które to drogi okażą się niemożliwe do realizacji w nowym roku 2011.

Lista była zaiste "imponująca" - wygląda na to, że nawet stolica kraju nie ma szans na obwodnicę za rządów tej władzy. Najbardziej poruszający był jednak fragment informacji dotyczący łącznika obwodnicy S7 w Krakowie. Do zamknięcia inwestycji, która pozwoliłaby wyprowadzić ruch tranzytowy ze śródmieścia Krakowa, brakuje tylko wybudowania odcinka o długości... 4,5 kilometra! Za plecami reportera widać był teren po którym miałby przebiegać łącznikowy odcinek...

Ale przebiegać nie będzie. Na nic zdała się przednoworoczna wyprawa krakowskich obrońców projektu dokończenia obwodnicy. Pojechali do ministra Grabraczyka prosić o uwzględnienie tej inwestycji w planach rządowych. Na nic! Minister przyjął, wysłuchał, "pochylił się" (to mój ulubiony termin, jeśli chodzi o techniki sprawowania władzy przez tę partię)... po czym powiedział, że właściwie to od niego niewiele w tym zakresie zależy, bo decyzje są rządowe, a nie ministerialne. 

Ot, niemożność. Rząd, widać, jest jak żywioł - i ludzkim prawom nie podlega.

Więcej widać mieszczanie mogli zrobić u schyłku Rzeczypospolitej, gdy w grudniu 1789 manifestowali w Warszawie, domagając się od Sejmu Czteroletniego uchwalenia prawa o miastach.

Aliści, obserwując kolejne fiasko obywatelskich nadziei wobec Obywatelskiej Platformy, myślę sobie, że to Euro 2012 bardzo się "zjednoczonej Europie" przyda. Bez wątpienia, przy europejskim poziomie cen biletów, większość kibiców, których będzie stać na ich zakup będzie pochodziło z przeróżnych Niemiec, Holandii czy innych Belgii (wtedy mogą być już dwie Belgie). Zamożni, zasiedziali mieszczanie europejscy na pewno zyskają na zdrowiu, gdy nie mając dróg, będą sobie musieli ze stadionu na stadion przebiec truchtem lub wymaszerować w kibicowskiej pielgrzymce.  Nowa świecka tradycja laickich pielgrzymek będzie pasować do modelu platformerskiego indyferentyzmu. A i poziom fizkultury w Europie się podniesie. Bo na czym, jak na czym, ale na poziomie sprawności rzesz kopiących gałę - temu rządowi przecież zależy.

Swoją drogą - w kontekście sytuacji - nazwisko ministra infrastruktury nabiera dodatkowego wydźwięku. Najważniejszy jest dobry humor - nie róbmy polityki, budujmy drogi.

testigo
O mnie testigo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka