Odebrałem córkę ze szpitala po jej całym tygodniu spędzonym tam na badaniach. Wszedłem do domu akurat na porę popołudniowego wydania Panoramy w TVP2. Przyznam, że był to pierwszy program informacyjny, jaki oglądałem od poniedziałkowego wieczora.
Świat ma na głowie rzeczy ważniejsze niż newsy z giełdy, parlamentu, czy zachwyty nad sprawnością polsko-niemieckiej akcji odkorkowywania Zalewu Szczecińskiego. Pewne rzeczy pozostają przy tym niezmienne. Czemu na przykład nie zdziwiłem się, gdy usłyszałem w tym wydaniu Panoramy, że strona polska nie otrzyma od Rosjan zapisów dokumentujących sytuację w powietrzu nad smoleńskim lotniskiem Sewiernyj w dniu 10.04.2010? Powód jest jednoznacznie prosty - "zapis pracy stacji radarowych zniknął". Rosjanie poinformowali - z godną dobrosąsiedzkich stosunków szczerością - że "taśmy zacięły się lub zostały skasowane"... Ot, przykrość...
Może nie zdziwiłem się dlatego, że część życia spędziłem w kraju o nazwie Polska Rzeczpospolita Ludowa?
A może dlatego, że pamiętam słynne filmowe zdanie: - Nie mamy pańskiego płaszcza! I co pan nam zrobi?!
Zatem: Panie prezydencie Komorowski - gratuluję dyplomatycznych sukcesów (a szykują kolejny: rano radiowi dyskutanci omawiali realność wizyty Baracka Obamy w Polsce)!



Komentarze
Pokaż komentarze (8)