Żeby minister o tym nazwisku, szef Kancelarii premiera "pełnego obietnic", najważniejszy urzędnik w państwie, pozwalał sobie na zagrywki z telefonicznym kneblowaniem mediów akurat podczas wizyty swojego pryncypała... w Izraelu - to rzeczywiście jest hucpa!
. . .
Myślę, że gdyby szybko powstawał film o obecnej ekipie rządzącej - to rolę Tomasza Arabskiego świetnie zagrałby Piotr Fronczewski: "Wam, towarzysze, busole ideologiczne zupełnie się odwróciły...* "
(* Czarny czwartek - polecam ten film )



Komentarze
Pokaż komentarze (1)