Okazuje się, że w nie odbędzie się zapowiadany na dzisiaj "oblot weryfikacyjny" jedynego TU-154M pozostającego w polskiej służbie po katastrofie smoleńskiej. Miał odbyć się ok. 15:00. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, że armia stawia sobie za punkt honoru przeprowadzenie tych lotów (niezbędnych do prowadzenia eksperymentów procesowych śledztwa smoleńskiego) - ppłk Robert Kupracz, rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych, poinformował, że w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego zdecydowano, że zrealizowane zostaną dziś "wyłącznie loty szkoleniowe".
Oznacza to kolejną zwłokę w procedurach śledztwa.
Ciekawe jest zestawienie tego faktu z ogłoszoną dziś decyzją rosyjskiej komisji lotniczej, która poleciła wstrzymać do odwołania loty wszystkich maszyn typu Tupolew 154 - z uwagi na wykryte w nich wady, m.in. układu sterowniczego i elektrycznego (źródło tej informacji: TVP Info).
Czy dotyczy ona też TU-154M 102, naszej maszyny rządowej?
Czy oznacza to, że nie będzie można zrobić tych, stale "zaległych", nalotów eksperymentalnych na użytek śledztwa?



Komentarze
Pokaż komentarze (10)