Po dzisiejszym wyroku gdańskiego Sądu Apelacyjnego mam wrażenie, że prawo w Polsce orzeka się w myśl zasad poprawności politycznej - które ustala rządząca ekipa. A tutaj nie widać zainteresowania dla powszechnego odczucia sprawiedliwości. Nie szkodzi, że "bochater" dnia sam publicznie oświadczył, że podpisywał dokumenty dla SB. Nie można brać pod uwagę rys na wizerunku kogoś, o kim film kręci (?) kawaler Orderu Orła Białego. To przecież taka piękna "chistoria".
Partia władzy skupia się na utrzymaywaniu wizerunku "sprawnych i gibkich", próbując puszczać oko do elektoratu, że "fajnie jest". Sondaże, w których można to udowodnić, są dla ludzi odpowiedzialnych za nasz kraj ważniejsze niż dbałość o autorytet państwa.
Tyle, że w miarę upływu czasu okazuje się coraz częściej, że ekipa się zakiwała - i goli z tego meczu nie będzie.
Wierny zawodnik (rezerwowy?) tej ekipy - Lech Wałęsa znowu dziś wybiegł na boisko. Jednak po raz kolejny okazało się, że Lech Wałęsa nie dorósł do własnej wielkości.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)