W swoim serwisie wieczornym TVP INFO podała właśnie informację, że samolot TU154M-101, który rozbił się 10.04.2010 na lotnisku Smoleńsk Sieviernyi miał dwa miesiące wcześniej awarię autopilota. Awaria taka mogła uniemożliwiać odejście samolotu po komendzie "Odchodzimy".
Poinformowano również, że w samolocie tym w roku 2010 wykryto 7 poważnych ustrek.
Informacje wiążą się z przeprowadzonym ostatnio eksperymetem na lotnisku w Powidzu, który stanowił element prac tzw. komisji Millera nad wyjaśnieniem katasrofy smoleńskiej. W jego efekcie komisja nie wyklucza konieczności powtórzenia eksperymentu.
- Czyżby jakieś elementy w układance okazały się istotne po wizycie pod brzozą?



Komentarze
Pokaż komentarze (22)