Ale zanim przejdziemy do "gratulacji" - jeszcze chciałbym się upewnić:
Naprawdę dopuściliście do rozbiórki w sercu Warszawy budynków dawnych koszar 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego?
Wiadomości TVP1 pokazywały materiał o dokonanej w jeden dzień rozbiórce budynku "dawnych koszar ułanów, w pobliżu Łazienek". Żadne inne koszary nie wchodzą tam w grę...
Tak silna-zwarta-i-gotowa (w innych sprawach) pani konserwator Ewa Nekanda-Trepka, tym razem wysłała swoje służby na miejsce, gdy z budynku została tylko kupa gruzu na ziemi. Ponoć nowy właściciel terenu polecił wykonać rozbiórkę historycznego obiektu dzień po złożeniu wniosku o zgodę konserwatora na takie działania. W wywiadzie telefonicznym twierdził, że "przecież występuje się o zgodę na rozbiórkę, nawet po fakcie". Jego zdaniem "w budynku wypadały cegły".
To się nazywa ochrona konserwatorska w Stołecznym Mieście Warszawa, co?
Konserwator od pani prezydent HGW (PO) wpisuje do rejestru, a następnie minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego (też z PO) decyzję uchyla... By żyło się lepiej, jak rozumiem.
Podobnie było z Fabryką Kamlera na Woli - pierwszym miejscu kwaterowania Komendy Głównej AK podczas Powstania Warszawskiego. Nie słyszałem, żeby firmie, która zamiast ją zabezpieczać - dokonała rozbiórki, groziła jakaś kara...
"Naród bez pamięci nie ma prawa do przyszłości ani do bytu teraźniejszego" - mówił Józef Piłsudski.
Ciekawi mnie, czy warszawscy konserwatorzy byli w kinie na filmie o Bitwie Warszawskiej 1920? I czy pani konserwator podobali się tam "chłopcy malowani" w okrągłych czapkach z amarantowymi otokami. Tak, tak - Szyc, Linda...Grali właśnie - szwoleżerów.
Polakom gratulujemy Żywca, a warszawiakom - służb. Konserwatorskich, ma się rozumieć.
Podlegających HGW.Warszawo - twoje dzieło!




Komentarze
Pokaż komentarze (13)