Wiecie jaki jest szczyt bezczelnej propagandy? Nie? No to teraz będziecie już wiedzieć. Otóż Rosjanie PRÓBUJĄ wykorzystać grę komputerową "Smuta" do szkalowania Polski, a gra ta powstaje na bazie... Polskiej gry Wiedźmin...
Czyli jest to nic innego jak bezczelny plagiat, co moim zdaniem świetnie widać na poniższym filmie:
Jak też możecie zobaczyć poziom techniczny tego plagiatu jest wręcz nieprawdopodobnie niski. Dla uświadomienia sobie, jak bardzo - Wiedźmin to gra, która zadebiutowała już dziewięć lat temu - w komputerowym świecie to wieki. A mimo wszystko poziom techniczny Wiedźmina jest o niebo lepszy od tej całej Smuty...
Tu mała dygresja: dla mnie, osobiście, Wiedźmin jest NAJLPESZĄ grą jaka kiedykolwiek powstała. Od momentu jej zakupu dwa lata temu ukończyłem ją już trzy razy, grając średnio w tygodniu po 5 godzin. I obecnie, w wolnych chwilach, grając już dużo mniej, przechodzę ją czwarty raz. Powiecie: nuda. Nie, nieprawda, ilość zadań, wątków fabularnych, smaczków do odkrycia jest przeogromna i w sieci są gracze, którzy po dziewięciu latach od premiery tej gry wciąż odkrywają nowe smaczki! W grze jest wręcz nieprawdopodobna ilość nawiązań do naszej (a ściślej słowiańskiej) kultury, są nawiązania do filmów, wydarzeń, powiedzonek...
To jest IMO dużo ważniejsze obecnie w grach, niż grafika czy technikalia tej gry, które dziewięć lat temu stały na bardzo wysokim poziomie i nawet dziś ten poziom wciąż "daje radę", zwłaszcza, że grę zaktualizowano - za darmo, co też jest ewenementem w branży - do nowych platform, dzięki czemu gra wygląda obecnie tak jak nowo wychodzące tytuły.
Piszę to wszystko nie by reklamować Wiedźmina - on reklamy nie potrzebuje, pomimo dziewięciu lat od premiery nadal jest kupowany a w sieci ma żywe i ogromne rzesze fanów. Piszę to w kontekście narzekań samych rosjan na Smutę. Jak można przekonać się w licznych artykułach na ten temat, sami Rosjanie są z tej gry bardzo mocno niezadowoleni. Piszą, że jest żenująco niedopracowana technicznie, nudna fabularnie, i przede wszystkim propaganda jest tam tak łapatologiczna, że nawet dla większości rosjan jest to nie do przyjęcia:
Dla nas, w Polsce znaczenie może mieć to, jak tę grę próbowano wykorzystać w propagandzie Kremla i ile środków na to przeznaczono. Grę reżim Putina hojnie sponsoruje, poszło już na to miliony dolarów - a gry nik kupować niechce...
Tutułowa Smuta to historyczny okres, gdy Moskwą, przez kilka lat rządzili Polacy. W grze przedstawieni są jednostronnie, mocno negatywnie: kłótliwi, podstępni, nieokrzesani... itp. A postacie rosyjskie przedstawione są tylko i wyłącznie w jasnym świetle...
Tego komentować chyba nie trzeba...


Komentarze
Pokaż komentarze (21)