Szkoda, bo jutro portalowe i wszelkie inne prawactwo ochłonie i zamiast atakować "Dziennik", który to był przecież dla owego prawactwa jeszcze niedawno szańcem św. Trójcy usypanym przez "naszego Springera". Naszego Springera, bo przecież kto jak nie spółka Axela i Springera ma w zwalczaniu wszelkiego lewactwa a to szczególnie tego spod znaku 68' wielkie zasługi. Wszak wiadomo o kim pisał lewacki Boll w "Utraconej czci Katarzyny Blum" i kogo atakowała RAF.
Szybko się jednak okazało, że całe prawactwo springerowskiej prasy w jej polskich wydaniach ograniczyło się do kilku gniewnych filipik Michalskiego przeciwko Michnikowi, ale już red. Warzecha jak chce sobie pofolgować to musi to robić w salonie 24 bo w Fakcie nikt mu nie chce na to pozwolić.
Więc kiedy opadnie kurz moralnego oburzenia na germańskich sługusów polskie prawactwo otworzy sobie w końcu stronę FRSO i ... wyjdzie szydło z worka i "Zdrada !!!" i "Na pohybel !!" i "Groby pobielane" i "Wilki w owczych skórach" zawyje polskie prawactwo bo przecież zobaczy to co i ja widzę.
1. Że fundatorzy zza oceanu zacni (a kto to Agorze wypomina siostry Cox ?)
2. Że współpraca z wszelkimi agenturami zachodnimi pod przykryciem rozlicznych fundacji schowanymi wieloletnia.
3. Że współpraca z przybudówką Sorosa wiadomego pochodzenia, którą Fundacją Batorego zwą wieloletnia.
A potem sobie prawactwo galerię zdjęć obejrzy:
1. Że z Balickim się ściskanie
2. Że z Mazowieckim się całowanie
3. Że z Wujcem sobie rąk podawanie
4. Że z "Tygodnikiem Powszechnym" się afiszowanie
5. Że w stylu Gazety Wyborczej (O sromoto niezmierzona !!!) sobie zdjęć robienie jubileuszowych
Wreszcie się wraże prawactwo do bilansów finansowych doczepi a tam już skrzętni biuraliści na usługach prawactwa dostrzegą bez żadnej trudności, że
"bezzwrotna pomoc z zagranicznych źródeł" to:
1. 14 do 16% budżetu w latach 2005-2007
2. że roku 2005 była to kwota: 96138,02 PLN
3. ale już w 2006 była to kwota: 239381,21 PLN
4. zaś w 2007 była to kwota 334245,41
I kto niby tej bezzwrotnej pomocy FRSO udzielił, czy nie byli to może koledzy owego Mazowieckiego, Wujca, Balickiego a co nie daj Boże Sorosa samego?
Kto z kieszeni wyciągnął te trzy stówki z małym hakiem i podarował fundacji Kataryny.
Może nawet mało ważne kto te forsiaki wyciągnął i skąd one pochodziły. W końcu nie od dziś wiadomo, że fundacja Alfreda Nobla robi świetne interesy inwestując w przemysł nazwijmy go delikatnie "zbrojeniowy". Ważne dla każdego prawaka będzie pytanie ? Czego sobie wiadomy darczyńca za owe "bezzwrotnne dotacje" życzy.
A więc nadciągajcie prawackie Ściosy, nadciągajcie tropiciele wszelkich spisków i teorii spiskowych twórcy, nadciągajcie prawackie "orlęta, chłopięta" i tropcie, szukajcie i teorie twórzcie.
Kogo w końcu robiła Kataryna w ... czy was prawaccy wielbiciele czy może Mazowieckiego, Wujca, Balickiego gdy się z nimi fotografowała i ściskała i uśmiechała i zapraszała ??
A może to wszystko należy skwitować nieskończenie trywialnym: "La donna e mobile" ???
P.S.
Może więc rzeczywiście lepiej będzie dla Kataryny przyjąć "propozycję nie do odrzucenia" ze strony Dziennika, niż po napisaniu tego co już napisała dalej się z obrzydłym Salonem obściskiwać i zdjęcia sobie robić. No chyba, że teraz zamiast zdjęć Mazowieckiego, Wujca i Balickiego na stronie FRSO zagoszczą już tylko zdjęcia Rydzyka, Kaczyńskiego, Macierewicza, Zawiszy i ... last but not least Ganleya.
79
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)