timbarimba timbarimba
183
BLOG

Rydzyk u cioci na imieninach.

timbarimba timbarimba Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 

Wiele już napisano o wypowiedzi księdza Rydzyka o czarnoskórym bracie. Choć jestem niewierzący błogosławię na swój świecki sposób fakt, że ciąg myślowy: czarny = brudas = nieumyty = myty bardzo dawno spotkał się z taką reakcją na jaką zasługiwał. Nawet posłanka Kempa stwierdziła, iż nie wierzy aby taka wypowiedź miała miejsce. Zamilkły też syntaktyczne autorytety RM, które w przypadku wypowiedzi o Marii Kaczyńskiej dowodziły karkołomnie, że określenie czarownica wcale nie dotyczyły prezydentowej . To , że Rydzyk kojarzy osobę ciemnoskórą z brudasem kompletnie mnie nie dziwi ponieważ...

Czekam kiedy Rydzyk zacznie opowiadać dowcipy o księżach.

Słynne imieniny cioci, nie zawsze wyglądają tak jak je ukazał Szwagier Kolaska. W większości wypadków to męcząca nasiadówa, w której role dawno zostały rozdane. Jest pobożna ciotka, która słucha RM, jest rubaszny wujek, który niebawem zacznie opowiadać kawały, jest inny wujek, który za komuny... więc niebawem zacznie opowiadać kawały o czarnych, albo na nich psioczyć. W zależności od poziomu zgrania "rodziny" pogada się o tym i o owym z polityki lub tej ostatniej będzie się jak ognia unikać bo wiadomo, że od razu wybuchnie wielka awantura. Wszyscy siedzą w przyciasnych i niemodnych kreacjach i pocą się nad nóżkami i rosołem. Tu ktoś beknie tam ktoś zanieczyści powietrze. Komplementują dania i modlą się żeby już był koniec. Pogada się trochę o dzieciach, sąsiadach i serialach, powspomina się młodość i utwierdzi w swoich "słusznych poglądach na wszystko".  Po kilku flaszkach będą rzeczone dowcipy czy raczej dowcipasy o Polaku, Niemcu i Rusku, o brudasach i czarnych i o puentach równie przewidywalnych jak to, że "za rok znowu się spotkamy".
Kończąc tą dygresję raz jeszcze muszę schylić głowę przed doskonałym "wyczuciem rynku" jaki zaprezentował ksiądz Rydzyk. Jego "żarcik" świadczy o tym, że doskonale wie z jaką rodziną ma do czynienia, przy jakim stole siedzi i kto czego od niego oczekuje. I ksiądz Rydzyk daje swojej rodzinie poczucie owego błogiego spokoju, że wszyscy jesteśmy tak przewidywalnie nudni, że nikt "nie daj Boże" się nie wychyla, że wiemy swoje o brudasach, Żydach, masonach, o Unii i TVN24, że umiemy tak cudownie narzekać i że winni naszych niepowodzeń są zawsze "ci inni".

I przyznam Ci się czytelniku, że uwielbiam to Radio, że jak niegdyś papież codziennie dziękuję, że jest Radio Maryja bo gdy go słucham uświadamiam sobie jak inne od mojego mogą być sposoby postrzegania świata. RM i to wszystko co się wokół niego dzieje, jest dla mnie (skromnego kolekcjonera umysłowości) jak okno otwarte na zupełnie inny świat, świat umysłów z którymi nigdy nie miałbym szansy mieć do czynienia gdyby nie to Radio (no może czasem zdarzają się też odpryski takich umysłowości na Salonie24) które też nigdy tak bardzo by się przede mną nie obnażyły jak robią to na antenie tego radia przed swoim ojcem Dyrektorem. Każdy kto słucha tego radia od razu musi sobie przypomnieć ów słynny fragment Braci Karamazow gdy Iwan Karamazow dywaguje o tym, że ludzie mają naturalną potrzebę "skłonienia głowy" tj. wyzbycia się wolności w zamian za bezpieczeństwo np. "bycia w rodzinie", w oryginale jest mowa, że skłaniają głowy aby otrzymać chleb. Ojciec Dyrektor daje im chleb jedynie słusznej prawdy i miejsce przy stole.

Ale jak przy każdym stole po kilku flaszkach wszyscy odczuwają potrzebę pożartowania a Ojciec Dyrektor doskonale wie o czym chce lubi żartować jego rodzina dlatego też niebawem zaskoczy nas jakimś dowcipem o księżach. Pierwszy, niezwykle zachęcający krok zostal już przecież zrobiony. Czarny nie tylko był nieumyty ale należał do czarnych (księży/zakonników)

timbarimba
O mnie timbarimba

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości