Polski prawak, tym razem pod postacią Grzegorza Wszołka ucieszył się wynikiem krakowskiego referendum. "Olimpiady nie będzie" ogłasza z radością, chyba głównie z tego się biorącą, że był to projekt prezydenta Majchrowskiego a jak wiadomo jego prezydentura jest dla każdego krakowskiego prawaka fenomenem zupełnie niezrozumiałym i jawną obrazą. Majchrowski nie jest z mojej bajki ale projekt olimpiady popierałem. Dlaczego ? Głównie dlatego, że uważam, iż trzeba sobie stawiać ambitne cele i je realizować. Dokładnie odwrotnie myśli polski prawak i w dużej mierze Polak w ogóle, bo przecież kompleksy to nasz narodowy sport. Wszołek nawet nie zadaje sobie trudu rozważenia jakichkolwiek za i przeciw bo dla niego jest oczywiste, że jeśli Olimpiada to: i tu możecie wymienić dowolne miato we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Anglii. O tak ! Tam oczywiście może być Olimpiada ale u nas ? Nie, skąd bo wiadomo jacy są Polacy, bo wiadomo jaka jest Polska. Polski prawak kocha ten kraj na swoim blogu i całą resztę stygmatyzuje jako zdrajców i zaprzańców ale jeśli go spytać czy w Krakowie mogłaby sie odbyć Olimpiada to wychodzi z niego zakompleksione polactwo i sam pomysł czegos ambitnego, czegoś niesztampowego wydaje mu się herezją. To jest właśnie neokolonializm w najczystszej formie. O tak tam w metropolii to owszem, to wiadomo ale u nas w Polsce ? Niemożliwe ! I po co to komu ! I ile to będzie kosztować ! A przede wszystkim kto na tym zarobi i dlaczego nie ja ?
Więc Ci odpowiadam ! Nie ty, bo masz horyzonty myślowe typowego polskiego prawaka, który woli to miasto widzieć centrum 'stag parties" i czcigodnym mauzoleum na cześć Wielkich Zmarłych, gdzie przybywają prawackie pielgrzymki "spłakać się u grobów", a nie nowoczesnym miastem. które mierzy się z projektami, widzianymi przez prawaka tylko w telewizji.
A przecież Kraków jako metropolia liczy mniej więcej tyle samo ludności co Budapeszt (ok 1,7 miliona) ale czy próbowaliście porównać przejażdżkę Wisła w Krakowie z przejażdżką Dunajem ??? Nie mówię już, że musi być tak samo ale może chociaż 1/10, może w tym mieście krzaki i łąki nie muszą się zaczynać zaraz za Mostem Dębnickim, a oświetlić można więcej niż ... 2 obiekty (Wawel i dwa smętne reflektory na Skałkę).
Miasta rozwijają się dzięki realizacji ciekawych i ambitnych projektów, również projektów kontrowersyjnych, przez lata budzących emocje i dyskusje. Ile pytam Wszołka kosztował Grand Arche i kto na nim zarobił ? Ale to wiadomo Paryż a nas ??? U nas w Krakowie dalej będzie straszył Szkieletor, bo przecież wiadomo, że u nas nic się nie może udać szczególnie gdy miastem rządzi Majchrowski.


Komentarze
Pokaż komentarze (59)