Widok baranów w oczach Kaczyńskiego gdy usłyszał o wniosku o wotum zaufania, jego paniczna rejterada z sali posiedzeń, jego żałosna ucieczka przed dziennikarzami na korytarzu sejmowym i wreszcie dzisiajszy wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska połączony z wystawieniem po raz kolejny prof. Glińskiego jako kandydata na premiera technicznego wszystko to jest synonimem Nadzwyczajnej Politycznej Impotencji. Nadzwyczajnej nawet jak na standardy polskiej prawicy a Jarosława Kaczyńskiego w szczególności. Zanim zasiadłem do pisania zerknąłem na prawicowe portale, gdzie ta żałosna kompromitacja nazywana jest np: "Nową Ofensywą" ale nawet tam, wśród komentarzy przeważają smichy i chichy bo chyba w żaden inny sposób tego skomentowac się nie da. Po raz kolejny Kaczyński wykonuje jakieś z góry skazane na porażkę ruchy, tworzy jakieś pozory działania politycznego, co do którego, absolutnie już nikt nie ma złudzeń, że jest pozorne i z góry skazane na porażkę. Bo odpowiedz sobie pisofanie na kilka prostych pytań.
1. Czy Kaczyński uważa, że w kilka dni po tym jak zagłosowali za udzieleniem rządowi wotum zaufania posłowie nagle zmienią zdanie i zagłosują za udzieleniem wotum nieufności ???? Czy w całej historii polityki można wskazać na inny podobny przykład ?
2. Czy Kaczyński sądzi, że odrzucony w 2013 roku prof. Gliński zostanie nagle zaakceptowany przez ten sam sejm, który go niespełna rok temu odrzucił. Czy zrobi to w obliczu całkowitej porażki "rokowań" jakie jakoby prowadził Kaczyński ?
3. Jakie Kurlandy i komu musiałby zaproponować Kaczyński żeby w kilka dni po tym jak 237 podniosło ręce za wotum nieufności przynajmniej 235 podniosło rekę za zgranym do cna Glińskim ? Szczególonie, że wszyscy wiedzą, że są to tylko Kurlandy ?
Nawet najbardziej spisiały psychofan Kaczyńskiego musi w tych żałosnych działaniach dostarzec Absolutną Nokautującą Impotencję. Działania Kaczyńskiego i jego partii swiadczą o braku jakiejkolwiek koncepcji poza zwyczajowym powtarzaniem: "To wina Tuska".
Wreszcie wszystko co robi Kaczyński pokazuje, że jego koncepcja "bycia samotną skałą" w środku bagna jest działaniem całkowicie apolitycznym czy wręcz antypolitycznym. Nie sądzę, żeby nawet najwięksi pisofani, tak jak ich tutuaj na portalu oserwuję, oczekiwali kolejnych aktów strzelistych i kazań. Oczekują skutecznego politycznego działania, ale tego chhyba po Kaczyńskim najmniej można się spodziewać.
A czego spodziewać się można ? Popisów przed Kaczyńskim w stylu: "Jesteście jak Obcy ssący ten kraj" i porażki w głosowaniach tzn. kolejnego moralnego zwycięstwa, po którym cała prawcka banda rzuci się udowadniać, że potrzeba "przebóstwienia" Polaków w stylu Słowackiego i Rymkiewicza, żeby wreszcie spadły im łuski z oczu i zagłosowali za Kaczyńskim.
Sorry ale ja nie chcę, żeby rządziła moim krajem partia kierowana przez Wielkiego Impoteneta, przez faceta, który swoją polityczną robotę wykonuje najzwyczajniej źle, który otoczył sie bandą przydupasów i potakiwaczy i nie potrafi z nikim współpracować, nie potrafi się schylić, żeby podnieść władzę leżącą dziś na ulicy. Życzę Kaczyńskiemu stolca Dożywotniego i Honorowego Prezesa PIS, życze mu stolca Dożywotniego Senatora i wszelkich innych zaszczytnych stolców i funkcji ale na Polityka ten facet najzwyczajniej się już nie nadaje.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)