Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
572
BLOG

Dziś myśląc: „bł. ks. Jerzy” widzę o. Tadeusza

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 4
 
Kontynuując myśl z dnia dzisiejszego na temat współczesnych męczenników, chcę powiedzieć kilka słów o innym bohaterze i bojowniku o i za Prawdę.
 
Osobą znienawidzoną przez komunistyczny reżim totalitarny, tak jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko w PRL-u, jest dziś w Wietnamie o. Tadeusz Nguyen Van Ly.
 
To współczesny męczennik, również, tak jak ks. Jerzy, czy wspominany chiński biskup John Han Dingxiang, zwykły/niezwykły święty dnia dzisiejszego, prawdziwy bohater.
 
63-letni ks. Ly, który jest wieloletnim działaczem na rzecz praw człowieka, przebywał w więzieniu komunistycznym trzykrotnie poczynając od lat 70-tych do dziś, w sumie 14 lat.
 
W 2007 r. został skazany na osiem lat więzienia i 5 lat aresztu domowego za rozprowadzanie propagandy antyrządowej. Ostatni wyrok był jednak przede wszystkim wynikiem jego zaangażowania przy zakładaniu w kwietniu 2006 r. grupy o nazwie „Bloc 8406” promującej demokrację wielopartyjną w Wietnamie. Ta grupa posiada dziś ok. 2.000 członków i wspiera „nielegalne” grupy, m.in. demokratyczną Postępową Partię Wietnamu.
 
Od 2007 r. ks. Tadeusz był całkowicie odizolowany od świata zewnętrznego, kontaktował się wyłącznie z nadzorcami więziennymi.
 
Po uporczywych akcjach poparcia płynących z całego świata, naciskach rządów i licznych organizacji pozarządowych na komunistów wietnamskich, rząd najpierw pozwolił na rzadkie odwiedziny rodziny, a następnie „łaskawie” wypuścił z więzienia duchownego. Po trzech latach izolacji i katorgi.
 
Tadeusza Nguyen Van Ly wypuszczono 15 marca b.r., w związku z trzema udarami, jakich doznał w więzieniu. Do dziś jest częściowo sparaliżowany.
 
Komuniści dobrze wiedzieli, że mogą sobie na to pozwolić. Wojownik o wolność i Prawdę jest śmiertelnie chory i już im nie zagraża, a przy okazji władze wykazują się „dobrą wolą” na forum międzynarodowym, co może się opłacić. Tak działali, działają i będą działać nadal komuniści.
 
Znamy pewnie wszyscy zdjęcie ks. Ly, to słynne zdjęcie, które obiegło świat (w mojej działalności jest dla mnie swoistą inspiracją, mam je na pulpicie kompa biurowego).
 
Służba Bezpieczeństwa zamyka mu usta za wykrzykiwanie antykomunistycznych haseł.
 
Ponieważ ks. Tadeusz jest śmiertelnie chory (ma raka), wkrótce przybędzie nam w niebie nowy święty. A uciskani przez bandycki reżim komunistyczny Wietnamczycy mają od dziś także nowego patrona w niebie, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę.
 
Tak jak w Polsce wszyscy wiedzą, kim jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko, tak i w Wietnamie o ks. Tadeuszu wiedzą wszyscy. Jest symbolem, jest nadzieją, na to, że kiedyś reżim stanie się złym snem, bezzębną zmorą. Taką i ja mam nadzieję.

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka