Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
80
BLOG

Przyznam, że wynik debaty mnie zaskoczył!

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 3
 
Moim zdaniem, wiem, jak to zabrzmi, szczególnie, że ta osoba nie jest z mojej bajki politycznej, najlepiej wypadł pan Grzegorz Napieralski.
Odegrał osobę miłą, sympatyczną, wzruszającą, empatyczną, mającą zdecydowane poglądy, które wyraził jednoznacznie (raz się tylko przejęzyczył, chciał Polskę wprowadzić do Unii Europejskiej). Cały czas się uśmiechał. Było to w jakimś sensie zabawne, ale robiło sympatyczne wrażenie. Przy czym, pan Grzegorz, jak go mianował Marszałek Komorowski (co było niegrzeczne! zasada upupiania), w tym wydaniu, w tej propozycji stroju wyborczego, nie pasuje na urząd Prezydenta RP. Raczej na dobrego kumpla, czy wujka.
Jego całkowitym zaprzeczeniem, anty-typem, był pan Bronisław Komorowski. Odegrał skecz na gbura, wypadł jako osoba złośliwa,  agresywna, pogardliwa, obrażalska, pochmurna, kłótliwa, niesympatyczna, bufoniarska. Wielka słabizna osobowościowa.
Pan Pawlak, cóż, no powiem to, bo zawsze właściwie tak odbieram pana Prezesa, może i ma do powiedzenia ciekawe i ważne rzeczy, nawet te pomysły są niezłe, ale forma przekazu sprawia, że po 10 sekundach przestaje się go słuchać. Wypada zawsze jak drewniany robot albo blaszany drwal (bohater „Czarnoksiężnika z krainy OZ”).
Z kolei pan Prezes Kaczyński był bardzo poważny, nieco spięty, pod koniec wystąpienia zaczął grozić nawet palcem, jak za dawnych dni, choć to w końcu opanował, ale w sumie, jego wystąpienie było udane, merytoryczne, treściwe. Może niepotrzebnie zwracał się do pana Komorowskiego, który robił wszystko, żeby wyprowadzić Prezesa PiS z równowagi, co się nie udało.
Formuła debaty była też trochę irytująca, ale rozumiem, że chodziło o porządek i łagodny jej przebieg.
Natomiast jeszcze słowo o efekcie „wejścia smoka”. Nie odniósł on spodziewanego wrażenia zaskoczenia, czy też powszechnego wstrząsu, ani na widzach, ani na obecnych w studiu. Świetny pomysł i trik zostały słabo wykorzystane, powiem wprost: heca się nie udała.
Myślę, że efekt nie miał żadnego wpływu na treść debat, nie spowodował trzęsienia ziemi. Tak więc, tu słowo do sztabu pana Komorowskiego, nawet i tak dobrego pomysłu pan Marszałek nie potrafił wykorzystać.  Szanowni Państwo, on się naprawdę nie nadaje na Prezydenta.
Byłoby fajnie, gdyby pan Przewodniczący Napieralski podkradł teraz z 15% poparcia w sondażach p.o. Prezydentowi PO. Przyznam, że miałbym dużą satysfakcję!
Olu, Alu, możecie być dumne z Taty! Walczy, próbuje i jest pracowity.

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka