Obiecałem sobie, więc to czynię, a że czas szybko ucieka, wkrótce nikt nie będzie pamiętać o zagranicznych wojażach po Azji Premiera Polski, pragnę raz jeszcze nawiązać do podróży życia numer dwa pana Donalda Tuska.
Tym razem biorę na tapetę Indie i chcę poczynić parę refleksji na temat sytuacji praw człowieka w tym kraju.
Indie są krajem straszliwych prześladowań. Od 1996 roku, z roku na rok sytuacja 18 milionów katolików staje się coraz gorsza. Fanatycy hinduistyczni, zachęcani przez polityków (w tym właśnie roku do władzy w Indiach doszła nacjonalistyczna partia Bharatija Janata Party, która finansuje bojówki faszystów z VHP, RSS, BD) napadają na kapłanów, siostry zakonne, pastorów i wiernych. Dochodzi do barbarzyńskich zabójstw, gwałtów, zniszczeń.
Podczas pogromów w Orisie, Karnatace księża byli paleni żywcem, siostry zakonne zbiorowo i publicznie gwałcone, świątynie niszczone. Na stan obecny Kościół w stanie Orissa właściwie został zniszczony, a sytuacja nadal jest napięta. Pół tysiąca zabitych, 18 tysięcy rannych, 70 tysięcy uchodźców, to ogólny i bardzo niepewny bilans strat, niepewny, gdyż ofiar może być więcej.
Od sierpnia 2008 roku na oczach świata doszło do ludobójstwa, a świat Zachodu nie zrobił nic. Do dziś dochodzi do ataków na wspólnoty protestanckie i katolickie w biały dzień.
Od czasów pogromów władze Indii nie zrobiły nic dla swoich obywateli. Paradoksalnie, gdy w listopadzie 2008 roku, grupa terrorystów islamskich uderzyła w samo centrum życia społecznego Bombaju, opinia światowa zawrzała. Na kanałach kilku największych stacji międzynarodowych, w Internecie przez cały niemal czas media uważnie śledziły akcję w Mumbaiu.
Niewątpliwie w skoordynowanych atakach zginęli niewinni ludzi (niemal 200), atakowano ich w Leopold Cafe, w Hotelu Taj Mahal Palace, na dworcu kolejowym Chhatrapati Shivaji.
Terroryzm jest złem. Bez dwóch zdań i należy go bezwzględnie zwalczać.
Ale powstaje zasadnicze pytanie, gdzie byli ci wszyscy dziennikarze największych międzynarodowych stacji telewizyjnych, gdy masowo ginęli chrześcijanie w Orisie? Od sierpnia przez długie 3 miesiące tego samego roku?
Wówczas zapanowała cisza, jakby zmowa milczenia. A temat był jakże medialny, gwałty na siostrach zakonnych, palenie żywcem księży, burzenie kościołów, wielu naszym wojownikom antykrzyżowym podobałyby się zapewne obrazki zrzucania na ziemię krzyży z wież kościelnych przez radykalnych hinduistów… wież katolickich kościołów, szybko dodam!
Pytam, gdzie byli obrońcy o wolność i tolerancje, obrońcy państwa laickiego, wszak Indie to kraj świecki i w konstytucji, art. 25, zapewnia wolność religijną każdemu.
W Mumbaiu okazało się, że media posiadają świetnych reporterów i możliwości techniczne, aby nieustannie transmitować i na bieżąco, wiadomości z Indii.
Od 2004 roku premierem Indii jest Manmohan Singh, to on odpowiada za los obywateli swego demokratycznego kraju. To z nim spotkał się Premier Polski. Prezydentem Indii jest kobieta, Pratibha Patil, to z nią spotkał się Premier Polski.
Premier Indii jest pierwszym sikhem, na tak ważnym stanowisku w kraju. Sikhowie byli długo prześladowani w Indiach przez muzułmanów i hinduistów. Natomiast prezydentem Indii jest po raz pierwszy kobieta, a kastowy system społeczny w tym kraju jest dla kobiet bezwzględny (w Indiach problemem społecznym jest aborcja, a także zabijanie, już narodzonych dziewczynek, gdyż wspomniany system społeczny nie ma wiele do zaproponowania kobietom. Dla rodzin wielodzietnych narodziny córki wiążą się w przyszłości z utrzymywaniem jej męża i dzieci, co niesie za sobą ogromne obciążenie materialne).
Wydawałoby się zatem, że te fakty sprawią, że los prześladowanej mniejszości (chrześcijanie w Indiach to zaledwie od 2% do 2,5% całej populacji), będzie bliższy sercu tych ludzi, wywodzących się, niejako, z marginesu kastowego. Zarówno chrześcijanie, sikhowie, jak i kobiety są traktowani jak obywatele drugiej kategorii.
Z takimi ludźmi można rozmawiać swobodnie o problemie, a przecież Premier Polski deklaruje swoje przywiązanie do chrześcijaństwa…
Jeszcze słowo o głównych aktorach i strategach pogromów:
Organizacja Rasztrija Swayamsevak Sangh (Narodowy Związek Ochotników) została założona przez Keshavrao Hedgevar w 1925 roku, człowiek ten był jednocześnie autorem pojęcia hindutva - hinduskość, idei dążącej do tzw. „czystego państwa" - Hindustanu z wyznawcami hinduizmu, jako jedynej prawdziwej religii. Ta ideologia podobała się bardzo Hitlerowi, jeden naród, jeden język, jedno państwo, jedna religia.
Po II wojnie światowej, kiedy Indie stały się republiką świecką, system demokratyczny wykorzystały partie, które nawiązały do ideologii RSS i hindutvy, w tym Bharatija Janata Party (BJP) - Indyjska Partia Ludowa, Vishwa Hindu Pariszad (VHP) - Światowe Zgromadzenie Hindusów, jej bojówki młodzieżowe Bajarang Dal oraz Shiv Sena (Armia Sziwy).
Do najważniejszych liderów BJP należą: były premier Indii, Bihari Vajpayee, były wicepremier Lal Krishna Advani, który złożył przysięgę, że stworzy religijne państwo hinduizmu (Advani był kandydatem na premiera w wyborach do parlamentu - kwiecień/maj 2009) oraz przewodniczący partii, prezydent BJP, Rajnath Singh.
Zbrojne ramię BJP, młodzieżówki z ugrupowania Akhil Bharti Vidyarthi Parshad (ABVP) nieustannie atakują katolickie szkoły, szpitale.
Założycielem VHP był Swami Chinmayananda oraz członek RSS, S.S. Apte. Obecnie najważniejszymi liderami są: Shri Vishnu Hari Dalmiya, Acharya Giriraj Kishor, Shri Sadanandji Kakade, Shrimati Shail Gupta, Shri Anand Shankarji Pandya, Shri Shrischandraji Dixit, Shri Hari Aatmaramji Samtani, Sujitji Dhar, Shri Ashokji Singhal, Jyotish Parekh. Znanymi radykalnymi aktywistami są: Manoj Srivastava i Sadhvi Ritambhara.
Fundamentaliści z tej organizacji tworzą sieć obozów w całym kraju i poza nim, gdzie szkolą młodą kadrę w dzieło wcielania w życie zasad hindutvy.
Organizacja VHP na swojej oficjalnej stronie nadal utrzymuje, że mordercami lidera Pujya Swami Laxmananandji są chrześcijanie! Pomimo faktu, że do tej zbrodni oficjalnie przyznali się maoiści. Dodatkowo znajdują się na niej hasła szerzące nienawiść i nawołujące, pośrednio do odwetu na chrześcijanach.
VHP wysyła swoich przedstawicieli do licznych krajów Ameryki, Azji, Europy, Oceanii i Afryki. W Europie VHP działa w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Danii, Szwecji, Norwegii i Holandii.
Nikt nie pyta oczywiście, dlaczego misjonarze hinduistyczni uprawiają prozelityzm, jesteśmy tolerancyjni, i dobrze, natomiast w Indiach, w 6 stanach wprowadzono, niezgodnie zresztą z konstytucją, tzw. „prawo antykonwersyjne”, hinduista nie może zmienić swej religii, ale już chrześcijanin na hinduizm przejść może, co jest nawet zalecane…
Sangh Parivar jest związkiem zrzeszającym wszystkie organizacje hinduistyczne nawiązujące i realizujące zasady i ideologię RSS. Do Sangh Parivar należy obecnie ponad 30 ugrupowań hinduistycznych, przede wszystkim RSS, BJP, VHP, BD.
Oprócz tego w Indiach działają także fanatycy muzułmańscy, którzy atakują chrześcijan zupełnie tak samo brutalnie i bez respektu dla instytucji państwa i ludzi (współobywateli), jak hinduiści.
Na przykład, bo tych przykładów można dać sporo:
4 lipca b.r., w indyjskim stanie Kerala, kiedy katolicki prof. T. J. Jospeh wracał z kościoła do domu, muzułmańscy fanatycy zatrzymali jego samochód i na oczach jadącej z nim matki i siostry obcięli mu rękę i dotkliwie pokaleczyli całe ciało. Wszystko za rzekoma obrazę osoby Mahometa.
A wczoraj w odpowiedzi na zapowiedzi działań, do których na szczęście nie doszło, pseudo-pastora T. Jonesa, tłum muzułmanówspalił katolicką szkołę w Pulwama i zaatakował dwie szkoły protestanckie w Pooch Jammu. Czy Koran spalono czy nie, nieważne, nawet zapowiadać tego nie wolno.
No cóż, Pan Premier Donald Tusk nie znalazł czasu na poruszenie tych ważnych kwestii.
Jeszcze raz zatem: Wstyd Panie Premierze, pieniądze nie są najważniejsze!
Moim zdaniem.
Źródła:
Radio Watykańskie,
Piotr Kłodkowski, Świecka republika czy królestwo Ramy?, Znak, 514(1998).
All India Christian Council;
http://www.vhp.org/
www.vhp-america.org
http://www.bjp.org/index.html
http://www.sanghparivar.org/
http://www.indiaguide.pl/


Komentarze
Pokaż komentarze (2)