Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
308
BLOG

Oczywiste rady dla PJN. Cz. II./III

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 11

Aby odświeżyć trochę tę poczwórną stęchliznę partyjną:

1) Obecnie wiele osób (z ludu) czeka na jednoznaczne opowiedzenie się po stronie PJN i jego rozwoju w kierunku partii, kolejnych secesjonistów. Należy iść za ciosem, już nie ma nic do stracenia, tym bardziej, że ten projekt prawdopodobnie będzie miał społeczne poparcie.

2) Po piątej z kolei porażce wyborczej PiS-u nastąpi zapewne odpływ kolejnych ludzi, tych znanych, mniej znanych i nieznanych. Ludzie, zwykli ludzie dotychczas popierający PiS, nie traktują tego jednoznacznie jako zdrady. Przeciwnie, raczej jako konsekwencję, pogrążenia się w radykalizm i autorytaryzm tej formacji. Wiele osób to pochwala. A nawet czeka z niecierpliwością na nowy rozwój zdarzeń.

Dla umiarkowanych centroprawicowców, projekt PiS po prostu wyczerpał na dziś swoją formułę, następca pana Kaczyńskiego, pan Zbigniew Ziobro nie wróży niczego dobrego tej partii. Fundamentalistyczna ścieżka, niebezpieczna ścieżka.

3) Jak najszybciej należy stworzyć dynamiczną stronę internetową. Każdy dzień zwłoki działa na niekorzyść. Pamiętam kompromitację Polski Plus. Takiego dziadostwa i fuszerki nie należy powielać.

4) Wymyślać regularnie nowe smaczki medialne. Newsiki, konferencję, punktowanie rządu, wszystko, aby nie dać zapomnieć o nowym projekcie. Naprawdę wiele osób na to czeka. Jak na razie strategia jest obiecująca (szczególnie perfekcyjnym zagraniem było wykorzystanie ciszy wyborczej do lansowania swojego nowego bytu politycznego).

A teraz, po ciszy, cały czas mowa o pani Joannie Kluzik-Rostkowskiej. Wiele osób, które właściwie, nie miały pojęcia o jej istnieniu, a jak miały, to nie znały jej z imienia i nazwiska, teraz o niej wiedzą, kibicują jej, piszą i wymawiają jej nazwisko poprawnie. To już sukces, bo nazwisko stosunkowo skomplikowane...

5) Ukonkretnić naszkicowany program, bez idei i gruntownego programu, hasła i slogany nie przyciągną, wciąż niezdecydowane sieroty po PO-PiS-ie. Np. pierwszy naszkicowany punkt cieszy, polityka prorodzinna, rozumiem, że to taka polityka bez aborcji, in vitro, rozdawaniu kondomów, i bez wychowania seksualnego w szkole?

6) Umożliwić nabór do stowarzyszenia, potem do partii, nie tylko ograniczający się do wyrażenia poparcia.

7) Stosunkowo szybko przeistoczyć się w partię (ten punkt napisałem w piątek, a dziś, proszę, już wkrótce klub parlamentarny posiadający, minimum 15 posłów, jeśli prawdziwe, to obiektywnie rzecz ujmując, imponujące).

8) Zmiana nazwy formacji. Nowe Centrum jest nazwą lepszą.

9) Inne słabe strony stowarzyszenia, to ponoć ich atuty, panowie Bielan i Kamiński, pan Migalski. Dwaj pierwsi, to twórcy interesujących opakowań. Mogą oni ponieść formację do zwycięstwa, ale też, nad skraj przepaści, jeśli nie w przepaść. Jako politycy, no cóż, chyba nie mają jakiejś zasadniczej idei, dalekosiężnej wizji, jaką posiada, przykładowo, pan prezes Kaczyński.

Są niewątpliwie specami od tworzenia kolorowych opakowań, ale jako spindoktorzy nie mieli w ostatnim czasie wyników w PiS-ie. Można to tłumaczyć wieloma czynnikami, ale opakowanie, nawet najbardziej atrakcyjne, nie pociągnie tłumów, bo też, czy 4% to rzeczywiście sukces zainicjowanej formacji? A nie pamiętamy wywoływanych konfliktów przez tych dwóch europosłów, konfliktów z PO na wielką skalę? Czy można liczyć na unormowanie dyskursu politycznego w przypadku ludzi, którzy notorycznie prowadzili wojnę totalną z konkurencją? Wojownicy, nomadowie, nie zamieniają się ot tak w osadników uprawiających pole.

Z kolei pan dr Migalski, jak wiadomo, może pomóc, może zaszkodzić.

W sumie, trudno przewidzieć jednoznacznie wpływ tych trzech polityków na rozwój PJN.

CDN

 

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka