Bez mojej pomocy
Nie chciałem na nie płacić ani złotówki.
W szumne zapowiedzi POopulistów nigdy nie wierzyłem.
Tym bardziej, że widać było wyraźnie, iż obiecywać to sobie mogą oni wszystko, a system trwać będzie dalej niewzruszony.
Obecnie na horyzoncie pojawiła się iskierka nadziei na zmianę tego dokuczliwego faktu, niepedagogicznego narzędzia finansowania partii z budżetu państwa, które jest niczym obsypywanie złotem wszelkich nieudaczników, pasożytów, leni patentowanych, nierobów, cwaniaków, koniunkturystów, de facto turystów jeżdżących sobie za moje na wycieczki życia…
PJN powiedziało PO: „sprawdzamy Was”.
Pierwszy ważny test dla tego nowego ruchu i ugrupowania, sprawdzenie „obiecanek cacanek” PO i tak zwanej Lewicy (tych od pomocy biednym, słabszym, biedniejszym).
Czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń, bo oburzające jest to, że mam od nowego roku płacić wyższe podatki, a partie i ich ludzie nadal będą opływać w dostatki.
Karierowicze, betoniaki, fuszermeni.
Przestańmy finansować partie od 2011 r.
Natychmiast, już od stycznia.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)