Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
557
BLOG

Bajka o Słoniu (z PiS) i Mrówce (z PJN)

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 1
 
Rozumiem, że części Salonoowców PJN nie w smak, ale…
 
Dlaczego konserwatywny portal wpolityce.pl, który wydaje się mocno zdystansowany (prima facie) do nowego ruchu politycznego, na stronie głównej na 29 artykułów zamieścił aż 6 tekstów, w których pojawia się wątek secesjonistów (stan na 29.11.2010, godz. 20:07)?
 
Dlaczego każdego dnia PJN znajduje poczytne miejsce na wszystkich portalach i łamach gazet?
 
Od lewa do prawa, przez centrum? Dlaczego wciąż się o nich mówi?
 
Spisek? Spisek… Spisek! Wszyscy spiskują przeciw PiS-owi. Niemcy też?
 
Nie! Mrówczana praca PJN.
 
A tę prawdę o PJN zawarł, paradoksalnie, pan Hofman w swojej dzisiejszej głębokiej wypowiedzi á la de J. La Fontaine:
 
„Mrówka woła do słonia, a słoń robi swoje”.
 
Mrówka, jak to Mrówka, mała, niepozorna, ale pracowita, zgrana, zaradna, inteligentna, solidarna, silna i wytrzymała. Nie potrzebuje wcale Słonia do obalania drzew.
 
Co zaś do Słonia. Ponoć silny, drzewa wywraca, tak, tak, ale też ślepy i robi dość duże… duże wrażenie niezgrabnego olbrzyma w składzie porcelany, a scena polityczna i dyplomacja taką porcelaną są.
 
Nie ma tu miejsca na Słonia, tylko na Mrówkę właśnie, jeśli pozostaniemy przy tej hofmanowskiej alegorii.
 
Wyłonienie się z cienia pana posła Adama Lipińskiego wydaje mi się znacząca.
 
Dobry glina pana Kaczyńskiego reaguje publicznie w ważnych i decydujących momentach swojej partii, rozłam i jego konsekwencje widać, jak na dłoni.
 
Dziś uspokaja, jest wskaźnikiem zgody, prawdopodobnie  wyrazicielem opinii pana Kaczyńskiego, żeby zaprzestać bratobójczej wojny. Znakiem dla harcowników i wyznawców, aby zaprzestać wojny podjazdowej.
 
Mam nadzieję, że to sygnał do odwrotu dla cyngli PiS-u.
 
Jednak PJN oczekuje wystąpienia samego prezesa. Ho, ho, co za tupet!
 
 Wydaje mi się, że na stan obecny, łagodne stanowisko PiS-u może być reprezentowane wyłącznie przez szarą eminencję, wiceprezesa partii. Na wystąpienie Głównego Iluminata trzeba trochę poczekać.
 
To wszystko na co stać PiS w tym momencie.
 
Ale tak to już bywa, jak się jest Słoniem.
 
Nawet pan Marszałek Ludwik Dorn odżegnuje się od szumnych plotek na temat swojego powrotu do PiS-u (ciekawe, kto puścił w obieg tę informację, która spowodowała szybsze bicia serca wyznawców PiS-u, wszak byłby to spektakularny – w końcu – sukces ugrupowania).
 
Pan Dorn jednak wypowiedział ważną prawdę, trudno jest wrócić, jeśli się zostało wyrzuconym.
 
Porcelana się stłukła drogie Słonie, a to delikatna ceramika.
 
Na pocieszenie dodam jednak, że Słonie są długowieczne i dubeltówka gajowego z wąsem nie wystarczy.

 

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka