Nie nawiązuję do kongresu, tylko do zacytowanej notki w gazeta.pl na temat ostatniego sondażu poparcia politycznego zrealizowanego przez “Homo Homini“.
To tylko sondaże. Jestem ich krytykiem. Fikcja sondażyków poparcia, a wiem co mówię, jest poważniejsza niż wiele osób (nawet ich krytyków), zdaje sobie z tego sprawę.
Szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na dwie “drobnostki“ podane w artykuliku gazeta.pl na temat ostatniego i rzekomego poparcia społecznego dla partii politycznych w Polsce, czyli na poziom ufności oraz błąd statystyczny.
Proszę zauważyć, że w ostatnim czasie, po kilku spektakularnych porażkach prognoz sondażowych i kompromitacjach, obecnie “Homo Homini” podkreśla te wskaźniki, które są istotne z punktu widzenia metodologii badań socjologicznych.
Wprawdzie o błędzie statystycznym (chyba tu o niego chodzi w relacji gazety.pl, nazwanym przez nią “błędem opracowania”) dotychczas była mowa w wielu prezentacjach wyników badań, ale o poziomie ufności już nie, to novum.
A więc dostrzegam pewien progres.
No tak, ale niestety, kiedy przyjrzymy się bliżej podanym wskaźnikom, już nie bardzo.
O ile wskazanym jest poruszanie powyższych poziomów oczekiwanych błędów umożliwiających socjologom na określenie rachunku prawdopodobieństwa i estymacji błędu z próby losowej, to rzucającym się w oczy brakiem, jest wielkość owego błędu standardowego, czyli 0,03. To rzeczywiście bardzo dobry wynik. W naukach społecznych przyjęło się, że 5% błędu to sukces dla każdej korelacji dwóch zmiennych.
Jeżeli ktoś przyznaje się do 3% błędu, wówczas jestem dość podejrzliwy. Nie znam technik i zasad operacjonalizacji narzędzia badawczego tego badania, czyli sposobu zadawania pytań, ale taki wynik, jeżeli weźmiemy do ręki podstawową tabelę rozkładu zmiennej dwuwartościowej, to przy wielkości próby, jaka została zrealizowana (n=1091), przy rozkładzie zmiennej dwuwartościowej w tej próbie (np. w kafeterii odpowiedzi: “tak” oraz “nie“), poziom ufności (a jest to mało prawdopodobne, ponieważ zastosowano zapewne “nie wiem” lub “trudno powiedzieć“, ale ostatecznie autorzy mogli się zdecydować na pominięcie tej kategorii odpowiedzi) wynosi 95%, a błąd z próby 3 pkt., czyli jest to wynik prawidłowy, wzorcowy, jak podano (a ja nie wierzę we wzorcowe ideały).
Poziom ufności w ostatnim badaniu wspomnianej sondażowni, wyniósł 0,95. Co to oznacza? Po prostu, w tym przypadku mamy 95% pewności, ewentualnie ufności, że wykorzystana statystyka z danej próby jest trafna. Innymi słowy, np. 6,2% dla PJN to twarda empiria.
Z kolei ten optymistyczny wymiar błędu, 3%, (który w socjologii z pokorą przyjmujemy jako sukces i liczymy od 5% wzwyż, a nie poniżej, wówczas to ideał), to właściwie być albo nie być polityki, i nie tylko tych maleńkich bytów politycznych, jak Ruch Poparcia J.P., czy PJN, ale też wielkich partii Matek i ich satelit.
Przecież takie 3% to warunek wszystkiego w POLITYCE.
Wejścia lub nie do Sejmu poszczególnych partii, i tym samym polityków, to zwycięstwo w wyborach, to siła koalicyjna potencjalnego partnera politycznego, itp.
Ale niech będzie, nawet jeśli autorom badania udało się osiągnąć tak doskonałe wyniki błędu z próby, to 3% i tak należy do być albo nie być dla PJN czy RPJP, a nawet PSL.
Pochylanie się nad tym z zadowoleniem nie jest zatem zasadne.
Stąd bazowanie na wynikach sondażowych, jest śmiesznym absurdem, chciałbym to wyraźnie podkreślić, bazowanie na badaniach sondażowych, które wypaczają socjologię jako taką, idee socjologii w ogóle oraz samą istotę badań ilościowych.
Czym innym jest błąd 5% w badaniach akademickich, naukowych, czym innym w badaniach sondażowych (nie lubię ich tak nazywać, bo ograbiają one z wielkości całą ideę i stosowane techniki w badaniach nomotetycznych).
Badania sondażowe ośmieszają socjologię, bo kiedy socjologia wyszła jako tako z pierwotnego stereotypu, ankieter = socjolog, to teraz socjolog = badacz opinii publicznej, przede wszystkim opinii na temat partii.
A to nie socjologia, tylko prymitywna socjografia.
Kiedy PJN otrzyma 10% w sondażykach “Homo Homini“, politycy, zwolennicy i sympatycy tej formacji, będą mogli mieć powody do zadowolenia.
Na razie nie.
Źródło:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8804602,PJN_stabilnie_ponad_progiem__Nowy_sondaz_Homo_Homini.html


Komentarze
Pokaż komentarze (1)