Przytaczam w całości wypowiedź mojego Przyjaciela, egipskiego katolika, który opowie w tym tekście o rzeczywistości chrześcijan w Egipcie.
„Prezenter telewizyjny Phil Connors (Bill Murray), relacjonuje przebieg corocznego święta zapowiadającego nadejście wiosny - Dzień Świstaka, obchodzonego 2 lutego w Ameryce Północnej. Pod koniec dnia stwierdza, że przeżył najgorszy dzień w w swoim życiu. Kiedy budzi się nazajutrz, okazuje się, że przeżywa znów na nowo, to samo. Zamyka się pętla czasu, dzień 2 lutego powtarza się stale, dopóki Phil nie stanie się lepszym człowiekiem.
Dzień Świstaka mógłby się wydawać tylko amerykańską komedią romantyczną z 1993 roku w reż. Harolda Ramisa, gdyby nie to, że przypomina dramat przeżywany przez chrześcijan w krajach arabskich, na który cały świat musi patrzeć i musi powtarzać swoiste zamknięcie pętli czasu.
Dzień Świstaka – islam religia pokoju
Islam jest drugą po chrześcijaństwie, religią pod względem liczby wyznawców. Narodził się na Półwyspie Arabskim w VII wieku, a obecnie rozprzestrzenił na całym świecie, by religia należała do Boga. Rozprzestrzenienia dokonano zgodnie z wolą Allacha w surze Krowa - Al-Bakara wersety 190-193:
Zwalczajcie na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami. Zaprawdę; Bóg nie miłuje najeźdźców!
I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!
Ale jeśli oni się powstrzymają - zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy!
I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga. A jeśli oni się powstrzymają, to wyrzeknijcie się wrogości, oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym!
Według nakazu boskiego, muzułmanin ma obowiązek prześladować niewiernych, a to według Koranu jest surowszą karą, niż zabijanie. Ostatnie lata pokazały, iż muzułmanie dokonują mutacji. Po prawie pół wieku prześladowań Koptów w Egipcie, a ponieważ nie bolało to zbytnio świata, sięgnęli po drastyczniejszą karę – masowe egzekucje chrześcijan oraz czystki etniczne i religijne. Cały świat ma o nich usłyszeć i ma odczuć prawdziwy ból.
Islam jest religią pokoju – zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy! Każdy wie o tym. Muzułmanie przekonują innych, iż Islam jest religią miłosierną i miłuje drugiego człowieka, jednak czy sami muzułmanie o tym wiedzą?
W wigilię Bożego Narodzenia 2009 roku sześciu młodych Egipcjan chrześcijan wychodząc z pasterki musiało doświadczyć muzułmańskiego zrozumienia własnej wiary „zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!”.
Sylwester 2010/11 – 26 egipskich chrześcijan oddało życie za jeden werset – „I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Boga”.
W Egipcie dla Kopta wychodzenie do kościoła stało się bardzo niebezpieczną wyprawą, nikt nie ma pewności, że po Mszy świętej wróci do domu żywy. Modlitwa w miejscu niedozwolonym, tzn. nie zarejestrowanym kościele jest przestępstwem. Karą za to jest śmierć. 24.11.2010 r. w Kairze w pobliżu piramid policja szturmowała budynek, w którym podejrzewała zgromadzenie modlących się Koptów, strzelała do zgromadzonych zabijając dwie osoby a 170 osób aresztowano. Każdy, kto modli się w kościele jest wrogiem, zasługuje na boski wyrok – „I zabijajcie ich”.
Boski rozkaz idzie dalej – „I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie”. 11.01.2011 r. tego samego dnia, kiedy władza w Egipcie oburzona wzywa swojego ambasadora w Watykanie i oskarża Papieża Benedykta XVI, który wyraził solidarność z koptyjskimi chrześcijanami, o niedopuszczalną ingerencję w sprawy wewnętrzne Egiptu, policjant przemierza pociąg, po czym strzela do grupy chrześcijan. Zabił jedną osobę, ranił sześć.
Wydaje mi się, że nieustannie przeżywamy Dzień Świstaka, najgorszy dzień w naszym życiu: „Dzień dobry, informacje na dzisiaj: na ogół spokojny, pobożny muzułmanin strzela do niewinnych ludzi i dokonując egzekucji, krzyczy Allah Akbar – Bóg jest wielki”.
Wystarczyło w wyszukiwarce internetowej wpisać hasło „krzycząc Allah Akbar”, a oto wynik:
Nidal Malik Hasan, 39-letni wojskowy psychiatra, w czwartek 5.11.2009 zastrzelił 13, a ranił 30 przypadkowych osób w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie. Nidal Malik Hasan jest gorliwym muzułmaninem, na ogół spokojny, pobożny, nie strzelał do żołnierzy w nagłym ataku furii, ale systematycznie i na zimno, jakby dokonywał egzekucji, krzyczał „Allah Akbar” – Bóg jest wielki.
Murat Altun, ponad cztery lata był kierowcą i zajmował się obsługą domu bp. Luigi Padovese, przewodniczącego tureckiego episkopatu katolickiego. Był uważany za pracownika bardzo oddanego, zaufanego i usłużnego. Po zamordowaniu biskupa Luigiego Padovese, 03.06.2010 r., wydał okrzyk: „Zabiłem szatana! Allah jest wielki!”. Murat Altun zeznał, że zabił w imię Allacha. Zadał biskupowi 23 ciosy nożem i na końcu poderżnął gardło.
Faisal Shahzad, 31-letni imigrant z Pakistanu, który daremnie próbował wieczorem 01.03.2010 r. zdetonować auto załadowane fajerwerkami, propanem i benzyną na zatłoczonym nowojorskim Times Square, został skazany na dożywocie, a słuchając wyroku, krzyczał: „Allah Akbar” – Bóg jest wielki.
W centrum Ammanu 04.09.2006 r. została ostrzelana grupa zachodnich turystów. Zginął jeden Brytyjczyk, rannych zostało trzech jego rodaków oraz Australijczyk, Nowozelandka, Holender, a także jordański policjant. Jak poinformowała policja, według świadków napastnik krzyknął „Allah Akbar” – Bóg jest wielki i zaczął strzelać z pistoletu maszynowego do turystów.
Amer Aszur Abdel-Zaher, 23-letni Egipcjanin, policjant, muzułman, na ogół spokojny, we wtorek 11.01.2011 r. widząc grupkę kobiet bez zasłoniętych muzułmańskim zwyczajem twarzy, zaczął strzelać systematycznie, jakby dokonywał egzekucji, krzycząc „Allah Akbar” – Bóg jest wielki. Zginął jeden chrześcijanin, a sześć osób zostało rannych.
Oto są fakty. Islam jest religią pokoju. Coś jednak zmienia się w definicji „pokoju”. Na ogół dobry, spokojny człowiek staje się pobożnym muzułmaninem i zaczyna dokonywać masakry w imię Boga.
W filmie „Dzień świstaka” bohater miał stać się lepszym człowiekiem, aby przerwać tę pętlę czasu. A co z naszą pętlą, czego my mamy dokonać, aby ją przerwać?
Ashraf Benyamin: egipski katolik, intelektualista, artysta, dyrygent. Od kilkunastu lat mieszka w Polsce.


Komentarze
Pokaż komentarze