W meczu z Genoa CFC też można było być niemal pewnym zwycięstwa, potem remisu (po pierwszej połowie), chłopców już nie-Ranieriego.
Roma wygrywała 3:0 i… przegrała 4:3!!! Druga połowa to była kompletna porażka. Stracić cztery gole i przegrać czwarty raz z rzędu?
Więc teraz zaczekajmy.
Może Parma w tym momencie nie prezentuje takiego poziomu (lepszego w każdym razie), jak Genua, ale, ale, jest niemal w strefie spodkowej, i po porażce z Romą (oby) będzie w złej sytuacji. Parma zrobi więc wszystko, żeby wygrać.
Inna sprawa, że nawet jeśli Roma wygra, (oby), to Scudetto, no nie wiem, trudno mi napisać, że już jest przeszłością, ale chyba jednak tak.
Czy nowy trener (tymczasowy?), Vincenzo Montelli, uczyni jakiś cud? Jak na razie idzie dobrze. Vedremo. Za dużo znaków zapytania.
Cieszy gol Tottiego, chociaż z karnego, ale do rekordu Baggio coraz bliżej!
Forza Roma. Zaczynamy druga połowę, a deszczyk sobie pada, pada…


Komentarze
Pokaż komentarze (1)