Wczoraj minęła pierwsza rocznica zabójstwa bp. Luigi Padovese. 3 czerwca 2010 r. Wikariusz Apostolski Anatolii, Przewodniczący Episkopatu Turcji, został zamordowany z zimną krwią przez Murata Altuna w Iskenderun (Aleksandretta). Zadając biskupowi kilkanaście ciosów nożem, ten 26-letni Turek krzyczał “Allah Akbar”.
Potem próbował “zostać” chorym psychicznie, co przy “niezawisłości” sądów tureckich jest właściwie standardem u przestępców wszelkiej maści. Nagle się okazuje, że w Turcji mordercami chrześcijan są wyłącznie chorzy psychicznie. Taki zabójca jest uznawany za niepoczytalnego i sprawa zostaje wyciszona.
Śmierć Padovese nie jest oczywiście incydentem. Opinii publicznej znany jest zamach na życie, ks. Andrea Santoro, katolickiego kapłana zamordowanego w 2006 r. w Trabzonie, morderstwo pastora protestanckiego w Malatya w 2007 r., czy zamach na dziennikarza Hranta Dinka w Konstantynopolu w 2007 r.
Dodatkowo dochodzi do ataków i agresji fizycznej na ludzi Kościoła, zdarzają się pobicia, czy znieważanie ludzi wychodzących z kościołów. W Adanie, w ostatni Wielki Czwartek, grupa uzbrojonych młodych Turków wdarła się do kościoła próbując zamordować ks. Francisa, kapucyna z Indii.
Przestępcy zostali na szczęście powstrzymani przez katolików przebywających w kościele, chociaż zdążyli zdewastować miejsce kultu.
Luigi Padovese był wspaniałym człowiekiem, znałem jego kazania, wywiady i nagrane występy tu i ówdzie. Otrzymywałem sporo wiadomości o sytuacji chrześcijan od tego człowieka.
Niestety, w Turcji, ci co ukochali Prawdę i o nią walczą są eksterminowani.
Reżim islamski robi co może, aby zniszczyć Kościół i pozbawić ludzi wolności.
W takich sytuacjach zawsze przypomina mi się wers z Apokalipsy św. Jana, o mieście Pergamon (obecnie Bergama w Turcji):
(Podkreślenia moje)
“Aniołowi Kościoła w Pergamonie napisz: To mówi Ten, który ma miecz obosieczny, ostry. Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana, a trzymasz się mego imienia i wiary mojej się nie zaparłeś, nawet we dni Antypasa, wiernego świadka mojego, który został zabity u was, tam gdzie mieszka szatan. Ale mam nieco przeciw tobie, bo masz tam takich, co się trzymają nauki Balaama, który pouczył Balaka, jak podsunąć synom Izraela sposobność do grzechu przez spożycie ofiar składanych bożkom i uprawianie rozpusty. Tak i ty także masz takich, co się trzymają podobnie nauki nikolaitów. Nawróć się zatem! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie niebawem i będę z nimi walczył mieczem moich ust. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto je otrzymuje”. (Ap 2,12-17)”.
Tu, bp Luigi Padovese mówi o śmierci ks. Santoro. Cztery lata później sam nie żył.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)