I znowu ożyły nadzieje umiarkowanych centroprawicowców wraz z przejęciem władzy w partii PJN przez nowego prezesa, pana Pawła Kowala. Nadzieje na konstruktywną krytykę tego rządu, nieudaczników, spółdzielni, leni patentowanych.
Paweł Kowal prezesem PJN. To świetne zagranie.
Zgadzam się z panem prof. Dudkiem, że PJN w takim układzie, nawet jeśli nie wejdzie do Sejmu w tych wyborach, może jeszcze zrobić zamieszanie polityczne. Zarówno przed wyborami, jak i po. Przed wyborami i w trakcie, bo zabierze trochę głosów troglodytom, fundamentalistom, leniom, nieudacznikom i populistom.
Oczywiście za dużo tu czynników, które mogą pokrzyżować im plany do wejścia do Sejmu i przekroczenia 5%, ale przeczołgania się przez ten próg również bym nie wykluczył.
W każdym razie jest teraz jakaś partia do rozważenia podczas wyborów w tej ohydnej scenerii walczących ze sobą monolitycznych klanów z maczugami PO PiS plus zużytych satelitek SLD i PSL, zwanych zwyczajowo przez pana Mikke, bandą czworga.
Każda partia, która jest w opozycji do tego rządu jest przeze mnie witana z satysfakcją.
A jako będący w opozycji do tego rządu witam to nowe rozdanie PJN logiem fejsbukowym:



Komentarze
Pokaż komentarze (3)