Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
678
BLOG

Stan A2 to kara za paktowanie populistów z diabłem

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 5

Nie czuję schadenfreude, ale aktualny wynik prac na A2 to zwyczajnie konsekwencja paktu diabelskiego, jaki POpuliści podpisali z Chińczykami.

Bulwersująca sprawa niedokończonej autostrady A2, której kulisy coraz jaśniej dostrzegamy, wskazują dobitnie, że paktować z diabłem nie należy, bo potem się gołym leży.

Chciwość, niechlujne podejmowanie decyzji, dążenie do szybkiego osiągnięcia sukcesu (i tanim kosztem), to domena tego rządu.

Pigułka A2 i Made in China

Politykierzy wybrali do współpracy, nie pierwszy raz, przedstawicieli reżimu totalitarnego, imperium zła. I mają za swoje.

Z Chińczykami nie powinno się robić interesów, zarówno z pragmatycznego, jak i z moralnego punktu widzenia.

Tanio, szybko, dużo, nie oznacza, dobrze, porządnie, solidnie.

Przypominam o zatrutych zabawkach z Chin, zatrutym mleku, samospalających się ładowarkach do komórek i innej tandecie, a do tego o fakcie, że każdy interes z chińskimi producentami i firmami (czy są w Chinach czy poza) oznacza de facto karmienie naszymi przecież pieniędzmi, zbrodniczej mafii z Komunistycznej Partii Chin.

Powyższe zawsze musi się skończyć tragicznie.

Jeśli ma to być nauczka i ostrzeżenie na przyszłość dla Polaków, to dobrze, jeśli ma to być jeden z wielu ostatnich gwoździ do trumny politycznej tej formacji, też dobrze.

Szkoda tylko, że przez te rozpasane salony, mój kraj cierpi najbardziej, w imię hasła tej formacji: “by żyło się lepiej nam, nie wam“, Polacy są oszukiwani, wyzyskiwani, otumaniani, a ci ludzie zacierają z zadowolenia spocone, lepkie rączki, i dalej robią wszystko dla siebie, a nie dla Polski i Polaków. Kiedy napisałem przed momentem “karmienie naszymi przecież pieniędzmi”, to tak właśnie jest, to są nasze pieniądze, więc POpulistom łatwo im nimi szastać. To nie są ich pieniądze. Pieniądze innych łatwiej się wydaje, niż swoje, prawda?

Szkoda, że Polacy tego nie dostrzegają. To tak czytelne i jasne.

Jest jednak nadzieja. Sprawa niedokończonej autostrady A2 może przyspieszyć otwieranie oczu, może przyspieszyć ocieranie ze zdumienia oczu PO-wyborców, oczu porażonych i oślepionych zwodniczymi blaskami Słońca Peru, ukochanego przywódcy od niedopiętych guzików.

I w kolejnych wyborach ta skompromitowana, nieudolna formacja otrzyma czerwoną kartkę i będzie musiała tylko grać w gałę, co w sumie, chyba im na rękę (na nogę), bo teraz i tak nie robią niczego innego.

Z tym wyjątkiem, że w kadrze pojawi się znowu Miro, bo teraz nie wypada go do drużyny partyjnej powoływać, formalnie.

Resztki przyzwoitości, czy zimna kalkulacja? 

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka