Brakowało mi dobrej puenty, podsumowującej moją ostatnią notkę na temat nieudolności, lenistwa, salonowego rozpasania, wstecznictwa koalicji PO-PSL, i oczywiście tylu zmarnowanych lat dla Polski. Mojej ukochanej Ojczyzny.
Na szczęście wyręczył mnie w tym dzisiaj, nie kto inny, ale jak zawsze niezawodny, wicepremier rządu Słońca Peru, pan Waldemar Pawlak. Na pół roku przed wyborami, i mam nadzieję, po raz ostatni w roli rządzącego, pan wicepremier powiedział (cytuję z pamięci):
“Człowiek ze swej natury wychodzi od przekonania, by robić, ale się nie narobić”.
Nie wiem, czy Człowiek, Panie Premierze, ale ten rząd na pewno. Pański rząd.
I dziękuję za wyręczenie i trafną puentę do mej ostatniej notki, Panie Premierze!
Perełka!


Komentarze
Pokaż komentarze