Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
596
BLOG

Macierewicz, Ziobro – ministrami. No to po sprawie

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 10
 
Kilka słów o polskim Orbanie-marzycielu
Każdy średnio zorientowany w polityce polskiej zdaje sobie sprawę, że PiS z pełną determinacją nie chce wygrać najbliższych wyborów. Stosuje różne zabiegi i triki, próbując przy tym zachować jakoś twarz. Wiadomo też, że życie w opozycji jest wygodne. Dekonstrukcja, dezintegracja, konflikt, krytyka, to PiS-owi wychodzi świetnie, więc taktyki się nie zmienia.
Wprawdzie państwo polskie musi utrzymywać awanturników i cwaniaków, a kolejni posłowie na garnuszku obywateli kraju, coraz skuteczniej zniechęcają do polityki i jej rozgrywek, ale biznes polityczny się kręci. Zainteresowani są zadowoleni.
Niemniej, są wyborcy, którzy przecież realnie wierzą w sukces wyborczy PiS-u. Więc do tych kieruję słowo:
Niezależnie jak wiele powiedział pan prezes tej partii, kiedykolwiek i gdziekolwiek, nieważne co obiecał, gdzie pojechał, jak wypadł, czy był w formie, czy był obrażony, w tej jednej chwili, bez jakiejkolwiek ingerencji sił trzecich, w tym Donalda Tuska, stracił i pogrzebał głosy tych, co to jeszcze się wahali. Wprawdzie złe media na usługach obcego kapitału wszystko przekręciły, nie chodziło przecież o Macierewicza, Ziobrę, czy nawet Fotygę, ale o inne ważne nazwiska, które uzdrowią Polskę, czyli Zytę Gilowską, Karola Karskiego, Witolda Waszczykowskiego, ale nie wiadomo, która propozycja gorsza?
Obraz ministrów-szaleńców prowadzących za sobą na barykady pislamskie hordy zwalczające wyimaginowane wrogie siły zagrażające Polsce jako kondominium, zadziałał na szczęście ozdrowieńczo i otrzeźwiająco na tych co bardziej umiarkowanych, a wciąż się wahających.
Nie uważam, żeby pan prezes był tego nieświadomy. Sądzę, że to celowa technika zniechęcająca potencjalny elektorat, a ugruntowujący elektorat twardy.
20% w tych wyborach raczej PiS uzyska, a to oznacza zdobycie ciepłej, mało skomplikowanej posadki gwarantującej wygodne życie do emerytury jako posła opozycjonistę i wiecznego prezesa (no bo PiS to Jarosław Kaczyński).
 
Myślę, że o nic więcej już tu nie chodzi. Myślę, że także w obozie PiS-u było sporo ubawu po deklaracji prezesa, że PiS nie dość, że wygra najbliższe wybory, to jeszcze zamierza rządzić Polską samodzielnie!
Udatne!

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka