Rozumiem oburzenie pana red. Eli Barbura.
Kolejny raz kibice pokazali swoją faszystowską, antysemicką twarz.
Redaktor Barbur broni swego dziedzictwa. To oczywiste. Ale ja widzę w tym incydencie inny aspekt zagadnienia i problemu.
Przerażający jest rozmiar tego rasizmu i jednocześnie ignorancji odpowiedzialnych za incydent kibiców.
Otóż jak zapytasz tego i owego kibica polskiego czy jest patriotą, odpowie ci, że oczywiście, może nawet doda: “Bóg, Honor, Ojczyna“. A na pewno przyzna się do wartości chrześcijańskich, głównie katolickich.
Stadionowi patrioci wywieszając transparent podczas meczu z drużyną z Tel Awiwu w swej ignorancji zapomnieli o pewnej “drobnostce“.
Podpisując się pod swoim żenującym hasłem stanęli, symbolicznie, acz wymownie, po tej samej stronie, w jednym szeregu z mordercami i zabójcami chrześcijan, dżihadystami islamskimi, którzy dokonują mordów religijnych na chrześcijanach w ponad dwudziestu krajach islamu, gdzie obowiązuje idea tzw. świętego dżihadu i prawo szariatu.
O ile red. Barbur broni strony żydowskiej, do obrony której i ja się przyłączam, dodatkowo widzę problem szerzej, którego stadionowi patrioci nie dostrzegli i zapewne nigdy nie dostrzegą.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)