""Widmo krąży po Europie, widmo dwóch prędkości"" - http://stagaz22.salon24.pl/387884.html
I wcale to nie jest smieszne, ani godne lekcewazenia.
W zwiazku z prowadzona przeze mnie dzialalnoscia mam dosyc sporo kontaktow z mniejszym i wiekszym biznesem. W tym srodowisku dosyc duzo sie mowi o "Europie dwóch prędkości" i to nie w kontekscie jakiejs kary dla niepokornych, tylko o naturalnym rozwoju wypadkow.
Najzwyczajniej w swiecie, w pewnym momencie pewna okreslona grupa panstw na wlasne zyczenie znajdzie sie poza glownym nurtem integracji europejskiem, znaczy: ta druga, o mniejszej predkosci, Europa stanie sie w pewnym momencie faktem dokonanym, czy to sie komus podoba, czy nie.
Oczywiscie dzisiaj politycy europejscy sa przeciwni takiemu podzialowi, jako niezgodnemu z idealami zjednoczonej Europy, ale UE stworzyl wielki kapital, a nie politycy i to wielki kapital bedzie decydowal o wyrazistosci i formach owego podzialu, a politycy beda tylko od "przyklepywania" rzeczywistosci.
O Polsce mowi sie dzisiaj w UE jako o najtrudniejszym w UE partnerze, w sensie braku ze strony Polski logicznego ciagu zdarzen (np. Ratyfikacja TL - te same sily polityczne, ktore oglosily swiatu TL jako wlasny sukces negocjacyjny, odmawiaja dzis jego ratyfikacji) i nacjonalnego egoizmu (np. stosunki Europy z Rosja maja wygladac wylacznie tak jak widzi to Polska).
Jak wyglada Polska gospodarczo, wiemy wszyscy.
Takze, kto jak kto, ale Polacy powinni sobie dosc dobrze uswiadomic, ze projekt "Europa dwóch prędkości" to nie jest jeno czcze gadanie.
49
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)